– Niedawno załatwiałem sprawę w wydziale kartografii przemyskiego urzędu i dziwi mnie bardzo rozwiązanie, jakie tam wprowadzono. Zamierzałem pobrać uproszczony wypis rejestru gruntów – zaczyna nasz Czytelnik.
– Strony przyjmowane są tam jednak pojedynczo, a poczekalnia dla oczekujących znajduje się w pokoju przy głównym wejściu. Nie widać zatem, czy któryś z petentów już wyszedł, czy jeszcze nie. Oczekujący w kolejce co rusz zmuszeni są sprawdzać i wyglądać, czy mogą wchodzić w swojej sprawie, czy też muszą jeszcze poczekać, aż urzędnik będzie wolny. Mało to wygodne i zupełnie niezrozumiałe – komentuje przemyślanin.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze