Reklama

Mistrz świata w Przeworsku! Ambitne plany Feniksa Heron [ZDJĘCIA]


To nie żart. Jedna z gwiazd polskiej siatkówki ostatnich lat, złoty medalista mistrzostw świata w 2014 r. z reprezentacją Polski pod wodzą Francuza Stephana Antigi (za ten sukces on i koledzy w tym samym roku odznaczeni zostali Złotymi Krzyżami Zasługi), zdobywca Pucharu Świata w 2015 r., czterokrotny mistrz Polski, urodzony w Dębicy Rafał Buszek został grającym trenerem zespołu Feniks Heron Przeworsk. Zespołu, który istnieje od… ponad roku, jest beniaminkiem 1. Podkarpackiej Ligi Siatkówki, czyli inaczej mówiąc III ligi polskiej, ale plany i marzenia sięgają znacznie wyżej.


Rozmowa z prezesem klubu Feniks Heron Przeworsk Rafałem Pieniążkiem.

 

Przeworsk nie ma siatkarskich tradycji. Skąd więc pomysł na promocję tej dyscypliny sportu? Kiedy i w jakich okolicznościach się zrodził?

– To nie do końca prawda. Początek siatkówki w Przeworsku to rok 1945. Wówczas zawodnicy Cukrowni Przeworsk zaczęli wygrywać pierwsze turnieje, a w roku 1952 siatkarze z Przeworska zdobyli wicemistrzostwo Polski Zrzeszenia Sportowego Unia. Niestety, po tym sukcesie sekcja została rozwiązana… Jeśli chodzi o początek naszej drużyny: zaczęło się od telefonu mojego kolegi Marka Zembronia. Powiedział, że razem z Mirkiem Sową chcieliby reaktywować siatkówkę w  Przeworsku. Pomysł bardzo mi się spodobał. Od razu też pomyślałem o moim dobrym koledze Bartoszu Ścisłowiczu – właścicielu firmy Heron, który od lat gra amatorsko w siatkówkę. Do projektu zaangażowaliśmy również Bartosz Golesza, fizjoterpeutę, który przyjmuje w prowadzonej przeze mnie klinice Feniks. Kolejnym etapem było zbudowanie drużyny. Bartosz, który grał wcześniej profesjonalnie w siatkówkę, objął funkcję trenera i zmobilizował swoich kolegów, by chcieli grać pod jego skrzydłami w nowej drużynie.

Reklama

Szefów klubu jest dwóch. Aby wystartować z projektem, musicie Panowie mieć wiele entuzjazmu, ale i samozaparcia. No i oczywiście miłości do siatkówki. Dla wielu Polaków siatkówka jest sportem narodowym. Czym ona jest w Waszym życiu?

– Myślę, że słowo szef nie jest prawidłowe. Nazwa drużyny składa się z nazw dwóch naszych firm, czyli Feniks Clinic i Heron Maszyny, ale w budowaniu zespołu brała udział pięć osób, o których wspomniałem wcześniej. Zgodzę się w stu procentach, że entuzjazmu i samozaparcia ani mi, ani Bartoszowi nie brakuje. Mamy ogromny „fan” z tego, co robimy. Każdy kolejny mały sukces bardzo nas nakręca. Chcemy w Przeworsku stworzyć drużynę, jakiej jeszcze nie było, która będzie przyciągać na halę całe rodziny. Będzie dawać powód do dumy. Dlatego właśnie padło na siatkówkę. Sukcesy kadry narodowej, polskich klubów w Lidze Mistrzów, bardzo dużą oglądalność i widowiskowość tej dyscypliny również miała duże znaczenie.

Historia klubu Feniks Heron jest krótka. O mistrzowskie punkty w podkarpackiej lidze walczył po raz pierwszy bodaj w sezonie 2024 – 2025. Ale amatorsko w Przeworsku w siatkówkę grano wcześniej…

– Tak jak wspomniałem wcześniej, drużyna powstałą w maju 2024 roku, a swój pierwszy oficjalny turniej rozegraliśmy 8 czerwca 2024 w Skawinie. Amatorska liga funkcjonuje w Przeworsku od lat i cieszy się dużą popularnością. Jednak brakowało w mieście drużyny z prawdziwego zdarzenia. Mam nadzieję, że udało nam się taką właśnie stworzyć!

Reklama

Jak skompletowaliście zespół przed poprzednim sezonem? Kto go tworzył? Czy są to rodzimi zawodnicy, czy dokonaliście wówczas pierwszych transferów?

– Bartosz Golesz i Mirek Sowa grali wcześniej profesjonalnie w siatkówkę. Drużyna w zeszłym sezonie opierała się głównie o ich znajomych kolegów z wcześniejszych klubów.

Zrobiliście pierwszy krok, awansowaliście do 1. Podkarpackiej Ligi Siatkówki, czyli inaczej mówiąc III ligi polskiej, ale zapewne doskonale zdajecie sobie sprawę, że poprzeczka pójdzie do góry. Że wymagania będą większe. Czy jesteście nastawieni na sukces natychmiastowy, czy projekt jest długofalowy?

– Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że poprzeczka pójdzie w górę, ale nie będę ukrywał, że mierzymy wysoko. Naszym celem będzie już w najbliższym sezonie walka o awans do II ligi polskiej. Co nie zmienia faktu, że projekt jest długofalowy. Mamy ustaloną strategię i cele nie tylko na przyszły sezon, ale też na kolejne lata. Bardzo wierze, że uda nam się je zrealizować krok po kroku.

Reklama

Jak się udało Wam zaprosić do projektu Rafała Buszka? Mistrza świata, który ma pełnić podwójną rolę – trenera i zawodnika. Wizerunkowo i promocyjne to absolutny strzał w dziesiątkę.

– Staramy się, żeby każdy nasz mecz ligowy był świetnym widowiskiem, dlatego zapraszamy gwiazdy siatkówki, tak, aby nasi kibice mogli na żywo, nieraz po raz pierwszy w życiu, zobaczyć swoich idoli z telewizji. Jednym z takich gości był właśnie Rafał Buszek. Oprawa meczowa, pełna hala kibiców i nasze zaangażowanie bardzo mu się spodobały. Po tym meczu bardzo długo rozmawialiśmy. Przestawiłem Rafałowi naszą wizję klubu i chyba tak jakoś wspólnie pojawiła się chęć do dalszych rozmów. Kilka miesięcy temu nawet mi się nie śniło, że gwiazda reprezentacji Polski, mistrz świata i wielokrotny mistrz Polski będzie grał w Przeworsku. Co ostatecznie wpłynęło na jego ostateczną decyzję? Myślę, że Rafał sam powinien odpowiedzieć na to pytanie. Jestem bardzo dumny dziś z tego, że zaufał nam i wspólnie będziemy tworzyć ten projekt!

Zakontraktowanie takiego gracza jasno określa cel na zbliżający się sezon. To z pewnością awans do II ligi siatkówki mężczyzn. Ale aby tego dokonać, zapewne potrzebne są korekty w składzie. Jak Feniks Heron będzie wyglądać przed startem 1. Podkarpackiej Ligi Siatkówki? Nazwisko Buszek zdecydowanie może Wam pomóc.

– Oczywiście, że tak. Nasz cel jest jasny. Chcemy awansować! Korekty w składzie musiały nastąpić. Drużyna została skompletowana. Jestem bardzo dumny, że tak wielu świetnych siatkarzy wyraziło chęć gry w drużynie. Zorganizowaliśmy trening otwarty, po którym Rafał Buszek razem z Bartoszem Goleszem wyselekcjonowali ich zdaniem najlepszych. Część zawodników, którym nie udało się dostać do pierwszej drużyny będzie nadal występować w drugiej lidze podkarpackiej pod szyldem Feniks Heron II Przeworsk. W najbliższych dniach ujawnimy nazwiska wszystkich zawodników. Na ostatnim walnym zebraniu nastąpiły również zmiany w zarządzie. Zaprosiliśmy do niego nie tylko Rafał Buszka, ale również pochodzącego z Przeworska Marka Pieniążka, byłego wiceprezesa klubu Developres Rzeszów, aktualnych mistrzyń Polski, który od początku powstania Feniks Heron Przeworsk wspierał nas i kibicował. Utworzyliśmy również dwa nowe stanowiska w klubie. Rolę dyrektora drużyny objął Mirek Sowa, natomiast jego zastępcą został Marek Zembroń. Wierzymy, że zmiany te pozwolą nam jeszcze bardziej rozwinąć się, zaistnieć w profesjonalnej siatkówce oraz osiągnąć wieloletnie cele.

Reklama

Jak już wspomniałem, wymagania będą rosły. Zwłaszcza te finansowe. Pewnie przyjedzie moment, że sami Panowie tego nie udźwigniecie. Szukacie już może dodatkowego sponsorskiego wsparcia? Tworzycie podwaliny pod większe wymagania?

– Tak jak wcześniej powiedziałem, nasz projekt jest długofalowy. Już w zeszłym sezonie razem z Bartoszem Ścisłowiczem udaliśmy się do naszych zaprzyjaźnionych lokalnych firm. Przestawiliśmy wizję, pomysł i cele. Bardzo się ucieszyliśmy, że praktycznie każde spotkanie kończyło się sukcesem. Udało się pozyskać siedmiu partnerów, z których każdy wyraził chęć działań również w tym roku. Dziękujemy firmom: ArtHome, TIA, SupFol, Impresja złomowanie pojazdów, Kamieniarstwo Paweł Kucab, SZiK, TeamWelding za wsparcie.  Oczywiście, koszty będą z każdym sezonie rosły. Dlatego spotykamy się z kolejnymi potencjalnymi sponsorami i liczymy na taki sam pozytywny odzew.

Marsz w hierarchii polskiej siatkówki to także rosnące wymagania organizacyjne i techniczne. Najlepiej przekonał się o tym kobiecy zespół San-Pajda Jarosław, występujący w I-ligowych rozgrywkach. Warunkowo dopuszczana hala sportowa w tym mieście w pewnym momencie wymagań licencyjnych nie wytrzymała. Musiała, właśnie pod potrzeby siatkówki, zostać rozbudowana, „podwyższona”. Hala w Przeworsku w którymś momencie także może nie zdzierżyć wymogów… Co wówczas?

– Zdajemy sobie z tego sprawę. To nie jest łatwy temat. Nie ukrywam, że marzy mi się w Przeworsku hala widowiskowa z prawdziwego zdarzenia, z której mogłyby korzystać i inne kluby, jak choćby występujący w I lidze piłki ręcznej SPR Orzeł Przeworsk. Na ten moment to jednak tylko marzenia – choć staramy się głośno o nich mówić i wierzymy, że siła przyciągania zadziała. Bardzo dużym entuzjastą tego tematu jest pan starosta powiatu przeworskiego Dariusz Łapa, który od początku bardzo nam kibicuje. Obecnie udało się wymienić oświetlenie w przeworskiej hali, za co jesteśmy bardzo wdzięczni dyrektorowi MOSiR-u Grzegorzowi Łuczykowi oraz panu burmistrzowi Leszkowi Kisielowi. Liczmy również na zakup mobilnych trybun, by jak największa liczba mieszkańców mogła na żywo oglądać nasze mecze.

Reklama

Jaki ma być finał tego projektu? Bo pewnie kibiców w Przeworsku szybko rozkochacie w siatkówce. Zwłaszcza, kiedy będą sukcesy…

– Finał? Nie myślimy o finale, choć naszym celem wieloletnim jest awans do I ligi polskiej. Tylko że ta drużyna ma przed sobą nie tylko czysto sportowe cele. Chcemy stworzyć akademię, której trenerem będzie Rafał Buszek. Dzięki temu za kilka lat liczymy, że drużyna będzie opierać się właśnie na naszych  wychowankach. Chcemy również stworzyć Klub Kibica, który – mam nadzieję – będzie bardzo liczny i razem z nami będzie wizytówką miasta nie tylko w domowych meczach, ale również na wyjazdach. W końcu chcemy, aby całe pokolenia kibiców przychodziły na mecze, a Przeworsk miał drużynę, z której będziemy bardzo dumni, i o której dowie się cała Polska.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/07/2025 13:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości