Reklama

Mit vs historia

11/08/2015 09:12

Jak co roku na początku sierpnia, tematem numer jeden w polskich życiu publicznym staje się powstanie warszawskie. Wiele lat temu informacje na temat powstania dozowane były przez komunistyczne władze bardzo oszczędnie, a już na jakiekolwiek uroczyste obchody rocznic trudno było liczyć. Po przełomie 1989 zmieniło się podejścia państwa i społeczeństwa do historii, obok oficjalnych uroczystości pojawiły się też dość rzeczowe dyskusje historyków na temat sensowności zrywu.

Zapomina się o podziemnych szkołach średnich (a było ich ok. 2 tysięcy w Polsce), które z narażeniem życia organizowali nauczyciele, a do których wbrew zakazom uczęszczali uczniowie. Zapomina się o podziemnych uniwersytetach, które wykształciły blisko 10 tysięcy studentów. Zapomina się o podziemnym rynku wydawniczym, który wypuścił setki tysięcy egzemplarzy broszur i czasopism (za które płacono, choć były nielegalne). Zapomina się o tym, że utrzymanie narodowej tożsamości było możliwe właśnie dzięki takim edukacyjnym i kulturowym działaniom. To na nich wykształcili się późniejsi powstańcy.

Zapomina się też, że owo Polskie Państwo Podziemne tworzyli ludzie o różnych poglądach politycznych, że do pokolenia Kolumbów należeli narodowiec Gajcy i socjalista Baczyński (i obaj tak samo w powstaniu zginęli). Że nie z „lewacką zarazą” walczyli (jak był łaskaw wyrazić się niedawno ktoś), ale z realnym wrogiem, zagrażającym życiu jednostek i całego społeczeństwa. Ale gdy o tym wszystkim zapominamy, to wtedy atrakcyjny mit zastępuje wiedzę, a dzięki temu łatwo możemy ulec nawet najbardziej prostackiej manipulacji. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości