– Mamy lato, wakacje, więc dzieci i młodzież chętnie spędzają czas na świeżym powietrzu. Gorzej, jeśli narażają siebie na kłopoty, a otoczenie na skutki tych letnich nasiadówek w postaci pozostawionych po sobie śmieci...
– Taką sytuację obserwuję od jakiegoś czasu na plantach przy ulicy Jagiellońskiej, potocznie zwanych przez mieszkańców małpim gajem. Późnym wieczorem przesiadują tam bardzo młode osoby bez niczyjego nadzoru. Chuliganią, biją się, hałasują i... spożywają trunki, o czym świadczą pozostawione butelki, puszki po piwie i plastikowe kubeczki. Wygląda to fatalnie, nie najlepiej też świadczy o rodzicach, choć być może nie są świadomi, jak spędzają czas ich pociechy – relacjonuje Czytelniczka. Apeluje o częstsze wieczorne patrole straży miejskiej w tym rejonie i zwrócenie uwagi na problem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze