W minioną niedzielę, 31 lipca, fani motoryzacji mieli doskonałą okazję do rozwijania swojej pasji. Pokazy driftu, kontrolowane wypadki, jazda na bocznych kołach, czy przejazdy przez ściany ognia – to tylko niektóre z atrakcji, jakie czekały przy Sanockiej.
Największe wrażenie cały pokaz wywarł na najmłodszych, bardzo licznie zgromadzonych na parkingu przy dolnej stacji wyciągu w Przemyślu. Szczególną atrakcją była dla nich transformacja samochodu w robota oraz pojawienie się na płycie parkingu Jokera i Harley Quinn. Nie sposób nie wspomnieć[paywall] o tym, że całość wydarzenia odbywała się w bardzo bliskiej odległości widzów, którzy odgrodzeni byli jedynie barierką, a miejscami taśmą ostrzegawczą.
Na szczęście kaskaderzy i kierowcy zadbali, aby nikomu nic się nie stało. Ich umiejętności i odwaga budziły podziw u wszystkich, nie tylko miłośników czterech kółek. Jeździe w kłębach dymu i oparach palonej gumy towarzyszył zapach popcornu i światła ekranów telefonów, potwierdzające, że w dzisiejszych czasach chwil się raczej nie doświadcza, a je rejestruje.

fot.Monika Rusinek
Bliskość driftujących aut i bezpośredni kontakt z kaskaderami sprawiły, że widzowie mogli poczuć adrenalinę i poczuć się, jakby grali w filmie akcji.

fot.Monika Rusinek
Dragster, autorobot, monster trucki, a nawet „chłopcy radarowcy” sprawili, że niedzielny wieczór setki mieszkańców Przemyśla zakończyły w iście motoryzacyjnym stylu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze