W 2014 roku LKS Motor Grochowce hucznie świętował awans do klasy okręgowej. Od tamtego sukcesu minęło ponad 8 lat i wiele się zmieniło. Pod koniec lipca br. władze klubu poinformowały, że ich seniorski zespół nie wystąpi w nowym sezonie przemyskiej klasy A. To jednak nie oznacza, że Motor Grochowce przestaje istnieć. Klub będzie reprezentowany przez, coraz prężniej rozwijające się, drużyny młodzieżowe.
Awans do V ligi (gr. Jarosław) tej ekipy sprawił, iż stało się o nim naprawdę głośno. Zmagania piłkarzy „Motoru” zaczęły przyciągać na spotkania wielu sympatyków piłki nożnej z regionu. W „okręgówce” występowali przez 7 kolejnych sezonów, zdobywając w 2016 roku wicemistrzostwo tej ligi. Poprzedni sezon, który rozgrywali w klasie A, zakończyli na
11. lokacie.
Drużyna z Grochowiec rozpoczęła w lipcu przygotowania do ligi, rozegrała nawet jeden sparing. Jednak zbyt wiele niepewnych rzeczy zmusiło „Motor” do wycofania się
z rozgrywek seniorskich. – Tę decyzję podjął cały zarząd. Wpłynęło na to kilka różnych czynników, m.in. braki kadrowe. Dzwoniliśmy do wielu piłkarzy, ale przeważnie nic z tego nie wychodziło. W naszym regionie jest bardzo mało osób chętnych do gry. Nie tylko my mamy takie problemy – mówi Piotr Kawa, skarbnik klubu. – Drugim czynnikiem są finanse. Mecze, przygotowania, treningi, sprzęt, trenerzy, to wszystko kosztuje. Te problemy są już z nami od[paywall] początku pandemii, kiedy straciliśmy kilku sponsorów. Przez ten okres robiliśmy wszystko, co mogliśmy. Uzyskujemy różne środki pomocowe: z gminy, od sponsorów czy osób prywatnych. Natomiast na obecne czasy jest to po prostu za mało, zwłaszcza że mamy jeszcze dwie drużyny dzieciaków, a próbujemy założyć także trzeci zespół, co wiąże się z podobnymi kosztami. Mimo że włożyliśmy w ten klub naprawdę dużo czasu i pieniędzy, to uważamy, że dalej nie jesteśmy w stanie tego ciągnąć. W końcu w sporcie chodzi przede wszystkim o przyjemność z tego, co się robi. Nasze wycofanie się z ligi to nie był nasz wybór, to była konieczność. Gdybyśmy nie podjęli takiej decyzji, to za chwilę mogłoby się okazać, że stracilibyśmy wszystko. Zarówno dzieci, jak i seniorów – dodaje.
Odkąd opublikowano w internecie informację o takich ustaleniach zarządu, pojawiło się wiele komentarzy i plotek, że to już koniec Motoru Grochowce. – Warto podkreślić, że my klubu nie rozwiązujemy. Po prostu wycofujemy naszą drużynę z rozgrywek seniorskich. Nie jest powiedziane, że za jakiś czas nie wrócimy ponownie do ligi – mówi prezes Motoru Grochowce Emil Kogut. – Klub nie przestaje istnieć. Wręcz przeciwnie. On dopiero teraz zacznie się rozwijać. Jeżeli się chce coś zmienić na lepsze, to czasami trzeba po prostu to zresetować – stwierdza Piotr Kawa. – To, że my nie mamy jednej drużyny seniorskiej, nie oznacza, że nie mamy klubu piłkarskiego. Teraz dzięki temu będziemy mieli zgłoszone aż trzy zespoły Motoru Grochowce, tylko po prostu w młodszych grupach wiekowych i na ich podstawie będziemy chcieli budować starsze roczniki. Jeśli się okaże, że za rok będzie więcej chętnych do grania w piłkę z naszych okolic, to na pewno wrócimy do rozgrywek seniorskich. Ku temu mamy sprzęt, możliwości, więc tu nie ma problemu – dodaje.
Zespołu Motoru Grochowce nie zobaczymy na razie w zmaganiach seniorów, ale za to klub będzie reprezentowany w młodszych grupach wiekowych. – W tej chwili mamy już młodzików
i orlików, próbujemy natomiast założyć żaków. Być może w przyszłości powstanie nawet więcej takich grup. Na razie dajemy radę, ale liczymy także na sponsorów. Uważamy, że na ten moment najlepszym rozwiązaniem było zainwestowanie w dzieci i młodzież. Chcemy, żeby się rozwijali, bo widzimy, że w tym jest potencjał i dużo większe zainteresowanie, a poza tym sprawia im to ogromną radość. Na nasze treningi przyjeżdżają rodzice z dziećmi z różnych miejscowości. Co chwilę dochodzi ktoś nowy. Chcemy ich rozwijać – mówi Kawa.
Klub prowadzi od roku szkółkę piłkarską, która otrzymała niedawno Zielony Certyfikat Polskiego Związku Piłki Nożnej. – Pozwala nam to na różne dofinansowania, dzięki czemu mamy pieniądze na trenerów czy sprzęt, który jest potrzebny do gry w piłkę. Jednocześnie dzięki temu jesteśmy pod opieką PZPN-u. W międzyczasie udało się nam także zostać beneficjentem Programu „Klub”– mówi Piotr Kawa. Władze „Motoru” zapraszają wszystkich chętnych rodziców z dziećmi do rozpoczęcia tu swojej przygody z piłką nożną. – Można zapisywać najmłodszych z roczników od 2011 do 2016 roku. Zgłaszać można także dziewczynki, które mogą być dwa lata starsze w porównaniu do danej grupy – dodaje. Obecnie młodzi piłkarze trenują dwa razy w tygodniu pod czujnym okiem trenerów i rodziców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze