W nocy z soboty na niedzielę (15/15 bm.) ktoś postanowił dać upust swojej energii i wybił szyby na przystanku przy ulicy Sanockiej, niedaleko skrętu w Witoszyńską.
– Została sama konstrukcja przystanku, bez szyb, która w żaden sposób nie będzie chronić przez wiatrem czy deszczem. Co istotniejsze, nie dzieje się to pierwszy raz. Jesienią miała miejsca podobna sytuacja i musiano wstawiać nową szybę. Ciągłe pokrywanie kosztów takich aktów wandalizmu nie rozwiąże sprawy. Może zatem lepiej inwestować w miejski monitoring, który byłby pomocny w ukaraniu sprawców takich wybryków – komentuje mieszkaniec.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze