Ciekawy koncert w niezwykłym miejscu – tak można określić wydarzenie bez precedensu, do którego doszło w renesansowym lamusie w Hawłowicach Górnych. 19 czerwca br. – prawdopodobnie po raz pierwszy od ponad 300 lat – znów zabrzmiały tam dźwięki muzyki.
Lutnia Jan Kiernickiego i głos Marii Klich wybrzmiały wyjątkowo podczas programu „O okrutna a niezbędna miłości!”.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.W Hołwicach w XVI swoja działalnośc prowadzili Bracia Polscy czyli polscy Arianie. Byli bardzo wrażliwi w sferze duchowej w tym muzyce. Prmieniowali wiedzą i kulturą na uwczesna całą dziecezję przemyska.Zwalczani różnymi metodami w głównej mierze przez jezuitów.To dobrze,ze chociaż ich osiagniecia muzyczne widząświatło dzienne .Inne niestety starannie wymazane z historii naszego regionu.Naprawdę warto przywrócic o Nich pamięć ponieważ osiągniecia mieli duże nie tylko na szczeblu reginalnym.
W Hołwicach w XVI swoja działalnośc prowadzili Bracia Polscy czyli polscy Arianie. Byli bardzo wrażliwi w sferze duchowej w tym muzyce. Prmieniowali wiedzą i kulturą na uwczesna całą dziecezję przemyska.Zwalczani różnymi metodami w głównej mierze przez jezuitów.To dobrze,ze chociaż ich osiagniecia muzyczne widząświatło dzienne .Inne niestety starannie wymazane z historii naszego regionu.Naprawdę warto przywrócic o Nich pamięć ponieważ osiągniecia mieli duże nie tylko na szczeblu reginalnym.