Reklama

Na falach „Trójki”

13/04/2016 20:16

54 lata stuknęło radiowej „Trójce”. Jedni tego radia w ogóle nie słuchają, dla innych stanowi stały element codziennego bytu. Należę do tej drugiej grupy. Jakiejś części mego pokolenia ta stacja radiowa ukształtowała gusta muzyczne w sposób znaczący i trwały. Jest to oczywista oczywistość, czy się to komuś podoba, czy nie. Radio to szczególne medium. Możesz go słuchać w kuchni, w samochodzie, zagłębiony w fotelu i na plaży – w słuchawkach.

W ten sposób, prowadząc automobil czy przyrządzając posiłek – masz obok towarzysza. Dla mnie „Trójka” to przede wszystkim ludzie. Piotr Kaczkowski, Jan Ptaszyn Wróblewski, a także Wojciech Mann, Marek Niedźwiedzki, czy Marcin Kydryński i wielu innych. Mowa o muzyce. Kiedy żyliśmy za żelazną kurtyną i nie docierała do nas światowa muza – był Mini-max. Minimum słów, maksimum muzyki. Redaktor Kaczkowski dawał nam to co najnowsze – na bieżąco. Puszczał całe płyty, wybierał rodzynki. Dzięki temu wiedzieliśmy i słyszeliśmy, co to takiego Led Zeppelin czy Deep Purple i cały światowy rock. W „Trzech kwadransach jazzu” „Ptaszyn” edukował nas w przedmiocie jazzu. Nie można pominąć tego, że właśnie ta audycja uczyła, kto to taki Miles Davis, Chick Corea czy John Coltrane. W tym czasie technika stała na umiarkowanym poziomie. Moje tranzystorowe  radio „Riga 103-2” grało z „Trójką” na okrągło, na naszej studenckiej stancji. Stanowiło obiekt szczególnie chroniony w burzliwej studenckiej egzystencji. Oczywiście leciała też rozrywka, informacja i publicystyka. Na niezłym poziomie. „Kocham pana, panie Sułku” czy „60 minut na godzinę, kulisy srebrnego ekranu” bawiło do łez. Dzisiaj Mann puszcza nam cięższego rocka, Niedźwiedzki –  smooth-jazz, a Kydryński urządza muzyczną sjestę. Michał Olszański wciąga w rozmowy o życiu, a Kuba Strzyczkowski drąży aktualne tematy, nie zapominając o licytacjach na rzecz domów dziecka.  W urodziny odbył się koncert w studio radiowym. Zagrała kapela „Raz, dwa trzy”. Wybornie. Adam Nowak to jeden z tych ostatnich, co to potrafią pisać dobre teksty, by potem je wyśpiewać. Granie okraszał przerywnikami. Rzekł m.in., że nastał teraz czas wyborów i nie-wyborów. Ten nie-wybór zawsze do nas wróci – dodał. Stwierdził, że „Trójka” to stan umysłu. Nowak to niezły artysta.  A „Trójka”? Zmienia się, ale gra nadal. Jeśli zachowa swój kręgosłup, będzie dalej niosła swoich wiernych słuchaczy na swych falach, nie bacząc, czy na morzu bryza czy sztorm. Nie jest to łatwe zadanie. A kto powiedział, że będzie łatwo?     

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości