Najwyższa Izba Kontroli podała w raporcie m.in. że w 2022 r. przemyskie karetki wyjeżdżały ok. 29,4 tys. razy. Ponad 24 proc. tych wyjazdów przekraczało maksymalny czas dotarcia do miejsca zdarzenia. Z kolei w 2023 r. karetki wyjeżdżały niemal 30 tys. razy, a ponad 20 proc. wyjazdów przekraczało maksymalny czas dotarcia do miejsca zdarzenia.
W skrajnym przypadku pacjent czekał na pomoc niemal 2,5 godziny. Kontrolerzy zbadali także blisko półtora tysiąca interwencji zaklasyfikowanych jako pilne i sprawdzili jak szybko po zleceniu wydanym przez dyspozytora, karetki wyjeżdżały. Okazało się, że dopuszczalny limit czasowy przekroczono w 60 proc. zbadanych interwencji, czasem nawet o 20 minut
– przekazał prezes NIK Marian Banaś.
Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym stwierdza, że maksymalny czas dotarcia zespołów ratownictwa medycznego na miejsce zdarzenia nie może być dłuższy niż 15 minut w miastach powyżej 10 tys. mieszkańców i 20 minut w pozostałych miejscowościach.
Z powodu braków kadrowych, w niektórych przypadkach wbrew przepisom, do chorych wysyłano specjalistyczne zespoły ratownictwa medycznego (ZRM) bez lekarzy. Dyżury części z nich trwały w stacji ponad dobę bez przerwy, a rekordzista pracował 71,5 godziny. Kontrolerzy NIK wykryli także nieprawidłowości dotyczące zatrudnienia dwóch pracowników administracji, w tym brak nadzoru nad czasem ich pracy i wykonywanymi zadaniami
– czytamy również w raporcie NIK.
W 2022 r. ZRM wchodzące w skład Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu wyjeżdżały ok. 29,4 tys. razy. Ponad 24% tych wyjazdów przekraczało maksymalny czas dotarcia do miejsca zdarzenia, a najdłuższe czasy dotarcia do chorych wynosiły: od ok. 28 minut (w lipcu) do prawie 2 godzin 21 minut (w grudniu) w miastach powyżej 10 tys. mieszkańców, od ok. 44 minut (w kwietniu) do niemal 2,5 godziny (w grudniu) w pozostałych miejscowościach. W 2023 r. ZRM wyjeżdżały niemal 30 tys. razy, ponad 20% wyjazdów przekraczało maksymalny czas dotarcia do miejsca zdarzenia.Najdłuższe czasy dotarcia do chorych wynosiły: od ok. 31,5 minuty (w kwietniu) do ok. 1 godziny 17 minut (w maju) w miastach powyżej 10 tys. mieszkańców, od niemal 42,5 minuty (w maju) do ponad 2 godzin (w listopadzie) w pozostałych miejscowościach.
NIK sformułowała wnioski pokontrolne do dyrektora Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu o podjęcie działań m.in. w celu: zapewnienia ciągłej obsady lekarskiej w specjalistycznych zespołach ratownictwa medycznego; zapewnienia odpowiedniego czasu wyjazdu ZRM do zdarzenia od ich zadysponowania przez dyspozytora; zapewnienia odpowiedniego czasu dotarcia ZRM na miejsce zdarzenia.
– podsumowuje NIK.
PAP prosiła dyrekcję WSPR w Przemyślu o odniesienie się do wniosków pokontrolnych NIK. Do czasu nadania depeszy (30.12.24), PAP nie otrzymała odpowiedzi na wysłane mailem pytania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze