Wczoraj, około g. 3.30 w nocy przemyskiemu strażnikowi miejskiemu na ekranie miejskiego monitoringu ukazał się zaskakujący obrazek. Jakiś mężczyzna nagle zaczął zdzierać banery wyborcze na moście im. Orląt Przemyskich.
Był to 35-letni przemyślanin. Mężczyzna wpadł dzięki kamerom miejskiego monitoringu, które nadzorował pełniący dyżur strażnik miejski. O zaobserwowanym przez siebie incydencie z miejsca poinformował policjantów, a ci po kilku minutach ujęli wandala. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad 1,5 promila alkoholu. Jak poinformowała Komenda Miejska Policji w Przemyślu, za popełnione wykroczenie odpowie po wytrzeźwieniu. Grozi mu kara grzywny lub areszt.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy."Wielki Brat "się kłania . Nie zdarzysz nawet kichnąć , smarknąć i już ciebie mają. ALE ZASRANE CZASY . A NIEKTÓRZY I TAK - Z OPOREM MANIAK BREDZĄ, ŻE KIEDYŚ BYŁA WIĘKSZA INWIGILACJA .
Zazwyczaj po pijaku ludzie robią rozmaite głupoty, jednakowoż jak widać są i wyjątki...
"Wielki Brat "się kłania . Nie zdarzysz nawet kichnąć , smarknąć i już ciebie mają. ALE ZASRANE CZASY . A NIEKTÓRZY I TAK - Z OPOREM MANIAK BREDZĄ, ŻE KIEDYŚ BYŁA WIĘKSZA INWIGILACJA .
Zazwyczaj po pijaku ludzie robią rozmaite głupoty, jednakowoż jak widać są i wyjątki...