W Domu Ukraińskim w Przemyślu gościł nowy dyrektor ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandr Ałfiorow.
O. Ałfiorow z wykształcenia jest historykiem. Do Domu Ukraińskiego w Przemyślu zawitał w wykładem o historii powstania państwa ukraińskiego. W podprzemyskich Pikulicach złożył kwiaty na ukraińskim cmentarzu wojennym, gdzie pochowani są m.in. żołnierze armii Ukraińskiej Republiki Ludowej. Od 2010 r. był pracownikiem naukowym Instytutu Historii Ukrainy Narodowej Akademii Nauk. W latach 2014 – 2022 pełnił służbę w pułku „Azow”. Od lutego 2022 r. służy w Siłach Operacji Specjalnych „Azow-Kijów”, a od września 2022 r. jest oficerem 3. Samodzielnej Brygady Szturmowej Sił Zbrojnych Ukrainy i szefem grupy przygotowania humanitarnego i informacyjnego.
– Tak, jestem żołnierzem. Mam doświadczenia z frontu. Ostatni dzień, kiedy miałem na sobie mundur, pożegnałem widokiem czternastu rosyjskich dronów. Doskonale zdaję sobie sprawę, że świat może już mieć dość tej wojny, problemów Ukrainy. Ale z drugiej strony świat musi zrozumieć, że jeśli teraz Rosja dostanie szansę na połknięcie Ukrainy, jutro będą to kraje bałtyckie, korytarz do Kaliningradu, potem część Polski
Reklama
– powiedział[paywall].
Niedawno poparł wznowienie prac przez Polsko-Ukraińskiego Forum Historyków oraz dalszy rozwój dialogu wokół kwestii ekshumacji na Wołyniu, ale wcześniej powinniśmy dążyć – przede wszystkim Polska i Ukraina – do zakończenia wojny.
– Rosja jest cały czas zainteresowana poszerzeniem swojego terytorium. Jej ataki i agresja to początek znacznie szerszej kampanii niż każdemu się wydaje. Dzisiaj Rosja to imperium zła i wykorzysta wszystko, aby osiągnąć swoje cele
– powiedział na antenie Radia Rzeszów.
– Jednym z moich zadań i celów jest powrót, odtworzenie Polsko-Ukraińskiego Forum Historyków. Uważam, że pierwsze ekshumacje w Puźnikach to przełom. Wysiłki obu stron doprowadziły do rozpoczęcia dialogu na ten straszny temat. Udało się nam znaleźć wspólny mianownik i rozpocząć proces, który będzie doprowadzony do końca
– dodał.
W dawnej wsi pod Lwowem, w Zboiskach doszło do ekshumacji polskich żołnierzy z września 1939 r., którzy zginęli w walce w hitlerowski i sowieckim najeźdźcą.
– Przyjechałem do Polski dlatego, żeby między innymi porozmawiać o rezultatach ekshumacji w Zboiskach i zacząć mówić o dobrym sposobie tych ekshumacji i pochówku tych żołnierzy
Reklama
– wyjaśnił.
Niebawem mają się rozpocząć w okolicach Birczy ekshumacje Ukraińców. Jakie są oczekiwania strony ukraińskiej odnośnie tego faktu?
– Jestem realistą i być może niczego w tamtym miejscu nie znajdziemy. Dla mnie najważniejsze jest, że razem z polską stroną rozpoczęliśmy ten proces. Że strona polska zezwoliła nam na prace. Moim marzeniem jest przekształcenie ukraińskiego IPN-u w swoiste ministerstwo pamięci, ale oczywiście bez słowa ministerstwo
– wyjaśnił.
Jak O. Ałfiorow ocenia współpracę z polskim IPN?
– Rozmawiałem z przedstawicielami polskiego IPN-u w Puźnikach. To była krótka, ale bardzo dobra rozmowa. Myślę, że w październiku przyjadę z oficjalną wizytą.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze