Reklama

O laniu

05/12/2015 11:09

Kilka dni temu w mediach pojawiła się informacja o pewnej szkole, w której dyrekcja nie zgodziła się na organizację tradycyjnej zabawy andrzejkowej. Sprawa odwołanych andrzejek – co oczywiste – musiała mnie zafrapować i okazała się wcale nie taka bagatelna, jakby się mogło wydawać.

Dziś są raczej pustymi gestami, które jednak w jakiś sposób tworzą naszą wspólnotę – mieszkających pośrodku Europy Słowian.

Po trzecie wreszcie, jeśli szkoła ma służyć kształtowaniu narodowej tożsamości, to powinna raczej kultywować dawne tradycje (i przy okazji je tłumaczyć), a nie z nimi walczyć. Niestety, niektóre osoby publiczne pragną za wszelką cenę wymazać z naszego życia wspólnotowego wszystko, co nie pasuje do mitu Polski jako „przedmurza chrześcijaństwa”. Zapominają przy tym dość łatwo, że nasi przodkowie wierzyli kiedyś w inne religie.

Reklama

Trochę smutne wydaje mi się wymazywanie tych ostatnich pozostałości po naszej zamierzchłej przeszłości. Bo na przykład Grecy z dumą pielęgnują swoje Partenony, Niemcy pieczołowicie hołubią Pieśni Nibelungów, Anglicy pęcznieją z dumy, patrząc na swoje kamienne kręgi, my zaś właściwie nie posiadamy prawie żadnych śladów naszej plemiennej wspólnoty. A przecież warto, by uczniowie wiedzieli, że nasza historia nie zaczęła się dopiero wraz z Mieszkiem I. I ze wszystkich lań – właśnie lanie wosku jest najmniej szkodliwe.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości