Do 3 lat więzienia grozi nietrzeźwemu kierowcy bmw, ujętemu przez świadka kolizji, którą spowodował rondzie Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka. Dodatkowymi konsekwencjami mogą być sądowy zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna.
49-latek w poniedziałek, 2 września, wsiadł za kierownicę bmw, mając blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Przed g. 13 do dyżurnego jarosławskiej policji dotarła informacja o zdarzeniu drogowym na rondzie Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka, które spowodował. Co dokładnie się stało?
Wstępnie ustalono, że kierujący bmw 49-letni mieszkaniec Jarosławia, w wyniku nieprawidłowej zmiany pasa ruchu wjechał w audi, doprowadzając tym samym do zdarzenia drogowego. Kierujący audi zareagował natychmiastowo. Woń alkoholu, jaką wyczuł od kierującego bmw sprawiła, że zdecydował się zabrać mu kluczyki. To właśnie on powiadomił policję i do czasu jej przyjazdu, nie pozwolił się oddalić kierowcy. Funkcjonariusze przeprowadzili u 49-latka badanie alkomatem. Urządzenie pokazało 2,72 promila. 49-latek wkrótce przed sądem za spowodowanie kolizji i jazdę po alkoholu, ale też bez uprawnień (po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się bowiem, że ich nie posiada).

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze