– Co jakiś czas na drzwiach wejściowych do klatek bloku wspólnoty mieszkaniowej przy ulicy Glazera pojawiają się ogłoszenia o planowanej zbiórce odzieży. Niestety coraz częściej zdarza się, że mimo wcześniejszych zapowiedzi, nikt po przygotowane przez mieszkańców rzeczy nie przyjeżdża.
Nikt też nie odbiera telefonu, kiedy dzwoni się pod ten podany w wywieszonym ogłoszeniu albo mówi, że popsuł się samochód i kierowca się nie pojawi. Kończy się często na tym, że worki leżą potem pod klatką, a w końcu porozwalane rzeczy walają się po chodniku i interweniuje straż miejska, reagując na nieporządek. Czasem sprzątaczka wyniesie je do pojemników PCK w pobliżu, ale to nie jest rozwiązanie problemu – podnosi temat zarządca wspólnoty. – Może fundacje rozwieszające ulotki i odbierające rzeczy mogłyby się wykazywać większą odpowiedzialnością i nie wprowadzać ludzi w błąd, bo rodzi to niepotrzebne problemy – dodaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze