Dobrze, że jest Małopolska Sieć Kin Cyfrowych. Dzięki niej mogłem obejrzeć premierę filmową wyświetloną – jak Pan Bóg przykazał. Kiedy jest napisane, że film wchodzi na ekrany w konkretny dzień (bo na tym polega premiera), to w ten dzień to oglądamy. Nie wszędzie to tak działa, ale to już inna sprawa.
Ja trafiłem akurat na Panie Dulskie w Krynicy-Zdrój. Kino „Jaworzyna ”. Rola Jandy-Dulskiej jest nie do przecenienia, podobnie całego wybornego towarzystwa, które tam gra. Prawdziwa uczta filmowa. Temat dulszczyzny nadal aktualny. W tym samym kinie – równie świeży Król życia Jerzego Zielińskiego. Robert Więckiewicz wcielał się już w różne postacie. Był Cumą w Vincim, wchodził w skórę alkoholika w ekranizacji Pilcha, grał Lecha Wałęsę. Ostatnio był prokuratorem Szackim w Ziarnie prawdy. A teraz jest Edwardem. Bierze udział w wyścigu szczurów i czyni to należycie, jak na szczura przystało. Od czasów, kiedy Allen Ginsberg zdiagnozował to zjawisko, wyścig wyraźnie przyspieszył. Wszyscy gonią, bo chcą kąsać, a po drodze coś gubią, a to znika. Mija życie, a tu tylko gonitwa. Edward tak samo. Nie ma czasu dla żony, małżeństwo chwieje się w posadachCóreczka nagrywa odzywki tatusia na dyktafon, bo nie ma kiedy dłużej go posłuchać. Edward ślęczy w garniaku, za ścianką działową, przed kompem. Obok niego, w takich samych klatkach, cała masa podobnych robotów. Korporacja. Zły szef, pazerni koledzy. Edward sfrustrowany. I nagle bum! Ląduje samochodem na drzewie, a potem w szpitalu. Zapada w śpiączkę. Kiedy się budzi, życie się zmienia. Diametralnie. Nie zwariował, choć wszyscy tak myślą. Resztę trzeba zobaczyć samemu. Wystarczy powiedzieć, że Edward się odmienił. Więckiewicz znakomicie odegrał, jak to jest, kiedy w życiu trafi się takie bum. Zmienia się perspektywa. Wszystko się zmienia. Wracają uczucia i sens życia. Nie jest to wcale bajka. To prawdziwa opowieść o tym, jaką karykaturę sensu życia wymyślili ludzie, zaganiając się jak szczury do wyścigu o lepsze wyniki. To także opowieść o tym, co w życiu ważne. Warto obejrzeć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy."Nie jest to wcale bajka. To prawdziwa opowieść o tym, jaką karykaturę sensu życia wymyślili ludzie, zaganiając się jak szczury do wyścigu o lepsze wyniki. To także opowieść o tym, co w życiu ważne. - świetnie ujęte u podpisuję się pod tym stwierdzeniem oburącz. Obejrzałbym chętnie jeszcze raz. Kino w sam raz na jesienna chandrę!
Króla Życia widziałam właśnie. Spodziewałam się stereotypowej komedii, ale na szczęście dostałam pozytywne kino, które pod warstwą humoru kryje niejedną prawdę o nas samych.
"Nie jest to wcale bajka. To prawdziwa opowieść o tym, jaką karykaturę sensu życia wymyślili ludzie, zaganiając się jak szczury do wyścigu o lepsze wyniki. To także opowieść o tym, co w życiu ważne. - świetnie ujęte u podpisuję się pod tym stwierdzeniem oburącz. Obejrzałbym chętnie jeszcze raz. Kino w sam raz na jesienna chandrę!
Króla Życia widziałam właśnie. Spodziewałam się stereotypowej komedii, ale na szczęście dostałam pozytywne kino, które pod warstwą humoru kryje niejedną prawdę o nas samych.