8 czerwca odbyła się już druga korespondencyjna sesja rady gminy Radymno. Decyzje, które na niej zapadły, niektórych mogły zadziwić.
XXI sesja rady gminy Radymno zwołana została w zasadzie dla podjęcia dwóch istotnych decyzji, choć porządek obrad był nieznacznie szerszy. W obu przypadkach rozstrzygnięcia, które zapadły, mogą budzić pewne kontrowersje[paywall].
Jeszcze kilka dni przed sesją w porządku obrad znajdowała się informacja o tym, że gmina przekaże na rzecz Starostwa Powiatowego w Jarosławiu 6-hektarową działkę. Grunty te miałyby stanowić wsparcie gminy wiejskiej Radymno procedury przekazania prowadzenia szkoły rolniczej w Radymnie Ministerstwu Rolnictwa i Rozwoju Wsi. O tych staraniach pisaliśmy w ostatnich miesiącach kilkukrotnie. Informowaliśmy m.in., co potwierdzał starosta jarosławski, że gmina nosi się z zamiarem oddania nieruchomości w miejscowości Sośnica. Te plany wydają się już chyba nieaktualne, bo wójt przedłożył radzie projekt uchwały zakładającej przekazanie działek nie w Sośnicy, lecz w miejscowości Zamojsce. Wydawało się więc, że saga dobiega końca, ale do jej zamknięcia nie doszło. W ostatniej chwili punkt ten zdjęto z porządku obrad. Jak się okazało, przeciwko przekazaniu działek w Zamojscach sprzeciwiła się społeczność sołectwa. W wystosowanym do wójta piśmie argumentowano, że przekazanie wytypowanych przez urząd gminy działek uszczupli zasoby sołeckie o 90 procent, blokując w istocie jakikolwiek rozwój wsi. Wójt do wniosku się przychylił i – mówiąc w uproszczeniu – projekt uchwały z porządku obrad zdjął. Część radnych opozycji wskazuje, że to działanie bezprawne, bo po opublikowaniu i rozesłaniu radnym materiałów zmienić porządek obrad można było tylko w drodze głosowania. Jeszcze poważniejsze wątpliwości budzi kwestia wsparcia szkoły rolniczej. Jeśli Urząd Gminy w Radymnie będzie chciał w tej sprawie dorzucić swoją cegiełkę, będzie musiał się sprężyć i wypracować szybko skuteczne rozwiązania. Czy to się uda? Czas pokaże. Pewne jest, że starostwo i społeczność szkoły czekają.
Drugą z planowanych ważkich zmian wprawdzie przegłosowano, ale wynik owego głosowania sugeruje nieznany w radzie obecnej kadencji rozłam. Rada rozważała dwa stosunkowo niewielkie przesunięcia w budżecie – łącznie chodziło o 230 tys. zł. Pieniądze te miałby być wkładem własnym gminy do zakupu dwóch wozów strażackich. Jeden wart około 400 tys. zł wóz ratowniczo-gaśniczy miałby trafić do OSP Łazy. Drugi w pełni funkcjonalny wóz średni, wart 790 tys. zł, miałby wejść do służby działającego w ramach KSRG OSP w Sośnicy. Do wzięcia było więc prawie milionowe dofinansowanie, a przy raczej niewielkim nakładzie wydatnie wzrosłaby wartość bojowa działających na terenie gminy jednostek strażackich. Część radnych była jednak przeciwna wysupłaniu rzeczonych 230 tys. zł i zagłosowało przeciwko stosownym modyfikacjom budżetu. Koalicja, która zawiązała się do storpedowania tego przedsięwzięcia, okazała się na tyle silna, że nie pomogły głosy opozycji, która wsparła naturalnie zainteresowanych zakupami dla swoich OSP radnych z Sośnicy, Łazów i Skołoszowa, na co dzień tworzących blok rządzący w gminie. Wiele więc wskazuje, że choć gmina „zaoszczędzi” 230 tys. zł, całkiem spora suma środków zewnętrznych przejdzie jej koło nosa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Szkoda tylko posła Chrzana, bo pomógł w wsparciu wniosków na dofinansowanie auta strażackiego. Wójt powinien wylecieć z hukiem.
Szkoda tylko posła Chrzana, bo pomógł w wsparciu wniosków na dofinansowanie auta strażackiego. Wójt powinien wylecieć z hukiem.
no bo ze szkołą cieniutko