Futsaliści Texom Eurobusu Przemyśl kontynuują kapitalną serię. Odnieśli 11. zwycięstwo w sezonie, dziewiąte z rzędu. Bardzo pewnie pokonali Rekord Bielsko-Biała i pozostali liderem FOGO Fustal Ekstraklasy.
Mieli do wyrównania rachunki z poprzedniego sezonu. Wyrównali. Jeszcze nie z nawiązką. Otarli się niemal o perfekcję, dając znakomite futsalowe widowisko. Nie przekazali światu: będziemy gotowi do walki o najwyższe cele w FOGO Futsal Ekstraklasie. Oni są gotowi! Najbardziej utytułowany zespół w Polsce Rekord Bielsko-Biała nie miał nic do powiedzenia w hali Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Rekord Bielsko-Biała w tym sezonie spisuje się słabo. Nie na miarę oczekiwań kibiców popularnych „Szatanów”, działaczy i pewnie i samych zawodników. Grają okrojonym składem, bo jeden z liderów Mikołaj Zastawnik przechodzi rehabilitację po ciężkiej kontuzji, a co rusz ze składu wypada jakiś gracz. W Przemyślu zaprezentować się nie mógł Guilherme Kadu, utalentowany brazylijski skrzydłowy. Nie grają na miarę oczekiwań, ale nigdy, przenigdy Rekordu Bielsko-Biała nie można lekceważyć.
Przemyślanie tego nie zrobili. Przystąpili do tej potyczki maksymalnie skoncentrowani, zmobilizowani, pełni pasji i chęci zostawienia hektolitrów potu na parkiecie. Mieli coś do udowodnienia i zrobili to niemal perfekcyjnie. Nie mieli słabych punktów. Każdy, kto pojawił się na parkiecie, dał temu widowisku „coś” ekstra. Właśnie o to „coś” ekstra szła gra. Bielszczanie, choć się bardzo starali, walczyli ambitnie, nie mieli za wiele do powiedzenia. Zostali wypunktowani w stylu, jaki futsal uwielbia. Jaki jego kibice uwielbiają. Jaki uwielbiają sympatycy Texom Eurobusu Przemyśl, którzy po raz drugi z rzędu wypełnili halę POSiR po brzegi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze