Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie, że w pobliżu wiaduktu kolejowego ktoś pali śmieci...
Dyżurny ropczyckiej komendy odebrał zgłoszenie o wypalaniu śmieci na terenie prywatnej posesji.
Na miejscu policjanci zastali 53-letniego mężczyznę, który dostarczył tam ciągnikiem stare ubrania, plastiki, kartony i papiery, które ułożył w dwóch stertach i podpalił.
Mężczyzna tłumaczył, że musiał posprzątać po zmarłej osobie i nie wiedział, że nie wolno mu palić takich odpadów nawet na własnej posesji. Niedługo później ugasił ogień i zebrał pozostałości z powrotem na przyczepę.
Sprawa mężczyzny znajdzie swój finał w sądzie.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A ta hołota co pali odpady to też w sądzie znajdzie się, że zapytam! Idioci!!!
A właściciele 60 wysypisk są juź w sądzie czy nie
Najlepiej biednego chłopa ukarać i są sukcesy , a właścicieli dzikich wysypisk to mogą w cztery litery pocałować
A ta hołota co pali odpady to też w sądzie znajdzie się, że zapytam! Idioci!!!
A właściciele 60 wysypisk są juź w sądzie czy nie
Najlepiej biednego chłopa ukarać i są sukcesy , a właścicieli dzikich wysypisk to mogą w cztery litery pocałować