Reklama

Patowa sytuacja w radzie. Przyszłość kilkumilionowego projektu zawisła na włosku?

16/06/2018 19:18

Burmistrz zgłosił się do rady w trybie nadzwyczajnym o dofinansowanie projektu „Jarosław Magiczne Miasto” kwotą 150 tys. zł. Haczyk tkwił w tym, że pieniądze mają pochodzić ze środków zapisanych w budżecie na przebudowę ulicy Elektrownianej. Radnym to przesunięcie się nie spodobało.

W porządku obrad sesji rady miasta, zwołanej w trybie nadzwyczajnym w poniedziałek, 11 czerwca br., znajdował się tylko jeden punkt. Dotyczył on przesunięć w budżecie. Miasto potrzebuje dodatkowych 150 tys. na dokończenie programu „Jarosław Magiczne Miasto”.[paywall] 75 tys. potrzeba na sfinalizowanie remontu piwnic ratusza, drugie tyle na Bramę Krakowską. Taka potrzeba wynikła po przeprowadzeniu postępowań przetargowych, a w razie niewykonania tych działań, pod znakiem zapytania stanie dofinansowanie całej kilkumilionowej inwestycji. Problem jednak w tym, że pieniądze mają być odjęte od planowanego na ten rok gruntownego remontu ulicy Elektrownianej. I właśnie ta kwestia zdominowała obrady.

Co z gruntami?

Dyskusję zainicjowała radna Grażyna Prząda. Dopytywała reprezentującego na sesji urząd miasta zastępcę burmistrza Wiesława Pirożka o szczegóły dotyczące przebudowy Elektorwnianej. Pytała o wykonawcę projektu, przebieg jezdni, organizację ruchu, wreszcie o to, czy w ramach przebudowy miasto będzie musiało dokonać zakupu jakichś gruntów. Sprawa okazałą się zawiła. Według wyjaśnień burmistrza miasto ma problem z pozyskaniem niezbędnych dla przebudowy ulicy terenów. – W pierwszych rozmowach na temat pozyskania potrzebnych gruntów mieszkańcy nie wyrazili zgody na sprzedaż. Potem zmienili zdanie. Stosowny projekt przedstawiliśmy radzie. Nie dochodzi do przekazania z różnych względów. Nie było zatem innej opcji, jak zastosowanie specustawy, która pozwoli nam na wywłaszczenie – wyjaśniał W. Pirożek. Okazuje się jednak, że takie rozwiązanie generuje kolejne trudności, ponieważ pozyskanie gruntów na drodze wywłaszczenia obliguje inwestora do wykonania przebudowy na określonych warunkach, które przekraczają wstępne założenia miasta w tym względzie.  

Reklama

Co z kanalizacją?

Spore kontrowersje wzbudziła kwestia kanalizacji na Elektrownianej. Radni pytali przede wszystkim o jej przebieg i rodzaj. Przypominali W. Pirożkowi, że na jednej z poprzednich sesji straszył koniecznością rozdzielenia kanalizacji burzowej od ścieków na Kraszewskiego. Dopytywali, czy na Elektrownianej taka konieczność nie występuje? Odpowiedź W. Pirożka była prosta: kanalizacja, owszem, będzie, ale tylko burzowa,  o ściekach na razie nie ma mowy. To oburzyło radnych. – Jeżeli mówimy tutaj o zagospodarowaniu pasa pomiędzy gruntami kolejowym a budynkami mieszkalnymi bez położenia tam kanalizacji, to ja nie widzę tu żadnego racjonalnego działania – mówił Michał Muzyczka. Poparła go między innymi Jolanta Krobut, dodając: – Mieszkańcy są przekonani, że będzie budowana kanalizacja!

Co z wyrokiem?

Kartą, którą postanowili rozegrać radni, był wyrok w sprawie ulicy Elektrownianej, na który powoływał się magistrat, przekonując o konieczności wykonania prac na tej ulicy. Rada nie miała okazji się zapoznać z tym dokumentem, mimo że został wydany jakiś czas temu. O treść tego postanowienia sądu pytali Mariusz Walter, Grażyna Prząda, Jacek Hołub i Michał Muzyczka. Żaden z radnych nie otrzymał jednoznacznej i wyczerpującej odpowiedzi od W. Pirożka. To z kolei każe zadać pytanie, czy w sentencji wyroku jest coś, czego w opinii ratusza radni nie powinni zobaczyć, czy też może sam wyrok nakłada obowiązek budowy odwodnienia, który rozmywa się jednak w skomplikowanej sytuacji na Elektrownianej.

Reklama

Do zobaczenia za tydzień

W pewnym momencie w rozmowach nastąpiło przesilenie. Jeszcze przed początkiem rady w kuluarach mówiło się, że radnym nie w smak jest takie przekładnie pieniędzy z kupki na kupkę. – Kolejni raz jesteśmy w sytuacji, w której praktycznie nie mamy wyboru. Jakiej decyzji byśmy nie podjęli, będzie ona dla nas niekorzystna – stwierdziła w pewnym momencie Elżbieta Zabłocka. Podobnego zdania był chyba radny Muzyczka, który zgłosił wniosek, by uchwałę rozpatrzyć na komisji gospodarki. Radni upewnili się jeszcze, że  opóźnienie decyzji nie wpłynie negatywnie na procedurę przetargową, a potem zagłosowali za wnioskiem radnego Muzyczki. Uzgodnili też, że rada zbierze się ponownie w następny poniedziałek. Wtedy też poznamy ostateczną decyzję, choć trudno jednoznacznie wyjaśnić, czemu ma służyć ta zwłoka, bo dobrego wyjścia z sytuacji rzeczywiście nie ma.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zenekblues - niezalogowany 2018-06-17 08:59:35

    może by tak burmistrzuniu zaciągnął na tą inwestycję kredycik na Przemyskiej ???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama