Piłkarze III ligi (grupa IV) rozpoczęli 15. kolejkę spotkań, która rozłożona jest na 31 października i 2 listopada br. Swój mecz rozegrała już Pogoń-Sokół Lubaczów.
Zwycięskiego składu się nie zmienia… – z tej skądinąd mądrej prawdy w futbolowym świecie skorzystał trener Pogoni-Sokoła Andrzeja Paszkiewicz. I tenże skład odpłacił mu się pięknym za nadobne. Lubaczowianie pewnie pokonali outsidera w Kazimierzy Wielkiej i doszlusowali do czołówki III-ligowej tabeli!
Tak, lubaczowianie byli faworytem tej potyczki. Nie tylko ze względu na ogromne problemy organizacyjno-finansowe beniaminka z Kazimierzy Wielkiej, który kapitalnie zaczął sezon (na inaugurację wygrał u siebie 6:2 z Wisłą II Kraków; w 3. kolejce pokonał w domu Stara Starachowice 2:0), ale potem – w 11 meczach – zdobył ledwie 1 punkt, ale także ze względu na wyższe piłkarsko umiejętności i możliwości.
Ekipa A. Paszkiewicza rozegrała ten mecz wedle fundamentalnego kanonu meczów wyjazdowych. Znakomicie rozpoczęła, bo od szybkiego objęcia prowadzenia. Już w 12. min bramkarza Sparty pokonał Jehor Chromycz, potwierdzając bardzo dobrą dyspozycję. Potem, mimo ambitnych prób miejscowych, lubaczowianie w pełni kontrolowali przebieg gry, by w decydujących fragmentach spotkania zadać dwa ciosy, które rozstrzygnęły całą sprawę. Najpierw Oskar Majda zdobył swoją 9. bramkę w sezonie, a na finał dwupak ustrzelił J. Chromycz.
Dzięki temu zwycięstwu Pogoń-Sokół doszlusowała do czołówki tabeli. Po 15 rozegranych meczach lubaczowianie mają na koncie już 26 punktów. Triumf ze Spartą był ich 7. zwycięstwem w sezonie. Przypomnijmy tylko, że w poprzednim sezonie w 34 mistrzowskich meczach wywalczyli 37 punktów, odnosząc łącznie 10 zwycięstw.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze