14 i 15 czerwca br. odbyła się piąta edycja konferencji eksperckiej pod nazwą „GROTowisko-25”. Jej głównym celem była wymiana doświadczeń związanych z wdrożeniem i eksploatacją karabinka MSBS „Grot”. W wydarzeniu wzięli udział także żołnierze 20. Przemyskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
Część teoretyczna odbyła się 14 czerwca br. w Zegrzu, a część praktyczna realizowana była nazajutrz, 15 czerwca br., na strzelnicy „Bellona Marynino”. To już piąty raz, kiedy dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej przy współpracy z Fabryką Broni „Łucznik” w Radomiu, zorganizowało tego typu wydarzenie. Uczestniczył w nim sam szef WOT gen. bryg. dr Krzysztof Stańczyk.
Jak już wspomnieliśmy, udział w wydarzeniu wzięli także żołnierze 20. Przemyskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Umożliwiło to im zdobycie informacji na temat kolejnych propozycji radomskiego „Łucznika”, najnowszych wersji karabinka „Grot”, który jest podstawową bronią strzelecką żołnierzy WOT.
– Podczas pierwszego dnia uczestnicy konferencji w Zegrzu mogli między innymi zapoznać się z wnioskami po ubiegłorocznej edycji, porównać skuteczność użycia karabinka z celownikiem holograficznym i powiększalnikiem do karabinka z celownikiem pryzmatycznym, poznać ewolucję uzbrojenia radomskiej fabryki broni oraz przeanalizować doświadczenia z obsługi i konserwacji broni. Natomiast zawody składały się z dwóch równoległych części: wojskowej, w której wystartowali wyłącznie żołnierze oraz cywilnej, w której udział wzięli strzelcy sportowi oraz pasjonaci broni strzeleckiej
– wyjaśnił oficer prasowy 20. Przemyskiej BOT ppor. Rafał Laska[paywall].
W tej drugiej części drużyna 20. PBOT, składająca się z żołnierzy z tzw. „okiem”, rywalizowała z innymi zawodnikami. Po raz pierwszy odbyły się natomiast zawody operatorów bezzałogowych systemów powietrznych (BSP) klasy micro (to przede wszystkim drony). Operatorzy i piloci musieli przygotować zamaskowane miejsce startu dronów, wykrywać i rozpoznać ukryte na wyznaczonym terenie obiekty oraz odnaleźć miejsce awaryjnego lądowania BSP – wszystko oczywiście w określonym reżimie czasowym.
– Tego typu zawody są dobrym sprawdzianem umiejętności prowadzenia misji rozpoznawczych i poszukiwawczych oraz testem sprawnościowo-koordynacyjnym zespołów operujących dronami
Reklama
– dodał ppor. R. Laska.
Przemyscy „terytorialsi” spisali się bardzo dobrze. W kategorii „strzelanie z karabinka” jeden z nich stanął na najniższym stopniu podium, podobnie jak drużyna, startująca w zawodach BSP klasy micro. W trakcie zawodów odbył się także pokaz ratownictwa, bazujący na doświadczeniach medyków z konfliktu w Ukrainie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze