Ochotnicza Straż Pożarna w Połomi do pierwszego zdarzenia w nowym roku wyjechała rankiem, 2 stycznia. Był nim pożar, który pozbawił dachu nad głową czteroosobową rodzinę. Głowa rodziny – pan Czarek pochodzi z Birczy.
Jeszcze kilka dni temu graliśmy razem w karty, przy ich nowym stole zrobionym przez szwagra. Dzieciaki szalały po całym domu. Było dużo śmiechu i radości. Rano obudziło nas walenie w okno – to moja bratowa Gosia z Olafem - w piżamach i boso. Olaf płakał, Gosia krzyczała, że dom się pali!
– czytamy na stronie zrzutka.pl.
Późniejsze wydarzenia pamiętam jak przez mgłę. Ogień, gęsty dławiący dym, płacz mojego brata. Nigdy nie widziałem go w takim stanie. Ten jego przerażony wzrok- zostanie ze mną na długo
Reklama
– opisują założyciele zbiórki.
Pożar strawił wszystko. Najważniejsze jednak, że wszyscy przeżyli. To, czego doświadczyli pozostawiło jednak trwały ślad w ich życiu.
Franio- ich starszy syn, wciąż nie mówi. Został wyciągnięty przez okno, już w początkach zaczadzenia. Życie uratował mu nasz sąsiad Zdzisek. Nie da się w słowach wyrazić naszej wdzięczności za jego bohaterski czyn! Czarek z rodziną, póki co, nie chcą mieszkać u nas, bo przez nasze okno widać to, co zostało z ich domu. A dzieci są w zamrożeniu i ogromnym lęku. Mieszkali tam od niedawna. Byli dumni i szczęśliwi, że po latach mają swoje wymarzone miejsce
Reklama
– czytamy w opisie sporządzonym przez rodzinę.
Ubezpieczenie domu pokryje tylko wartość kredytu hipotecznego. To nie wystarczy na jego odbudowę.
Zbiórkę "Wygramy z żywiołem" na portalu Zrzutka.pl założyli brat Bartek oraz siostry Ania i Gabrysia, zrozpaczeni losem swojego brata Czarka i jego rodziny. To ich wielka prośba o pomoc dla bliskich, którzy w jednej chwili stracili dosłownie wszystko.
Czarek to mój ukochany brat. Każdy, kto go poznał wie, że to najbardziej bezinteresowny człowiek na świecie. Na co dzień pracuje w rzeszowskim Hospicjum dla Dzieci. To trudna i wymagająca praca. I pomimo tego, odnajduje w niej mnóstwo radości i satysfakcji. Zawsze on niósł pomoc innym, a dzisiaj sam jej potrzebuje. Koszty odbudowy, wsparcia psychologicznego- są poza naszymi możliwościami finansowanymi. Dlatego zwracamy się do Państwa z serdeczną prośbą o finansowe wsparcie.Pomóżmy im wspólnie odbudować dom i stanąć na nogi
Reklama
– apelują.
Każda wpłata ma znaczenie. Link do zbiórki tutaj.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze