W Przemyślu nie brakuje dbałości o tradycję i nadal, z pokolenia na pokolenie, przekazuje się rodzimego ducha patriotyzmu. Tegoroczne obchody Święta Niepodległości rozpoczęły się już 10 listopada, kiedy to na grobach Orląt Przemyskich, Władysława Kramarza, Ireny Benszówny, Legionistów, Nieznanego Żołnierza oraz przy pomniku ppłka Józefa Panasia i kwaterze żołnierzy Wojska Polskiego na Cmentarzu Zasańskim przedstawiciele władz miasta, powiatu i wojsk złożyli kwiaty, by uczcić pamięć bohaterów.
Tego samego dnia na Zamku Kazimierzowskim rodzimi historycy – Karol Kicman i dr Lucjan Fac – przybliżyli temat walk polsko-ukraińskich, które miały miejsce na terenie Przemyśla w listopadzie, 104 lata temu.
Piątek, 11 listopada, setki przemyślan rozpoczęły od mszy świętej w bazylice archikatedralnej. Stąd mieszkańcy, z towarzyszeniem pocztów sztandarowych i pod dowództwem Kompanii Honorowej Wojska Polskiego, przemaszerowali pod pomnik Orląt Przemyskich na główne uroczystości. Po drodze delegacje nie zapomniały o złożeniu wiązanek przy popiersiu Marszałka Józefa Piłsudskiego przy ul. Wodnej oraz przy poświęconej jego pamięci tablicy na zasańskim Wybrzeżu.
W oczekiwaniu na rozpoczęcie obchodów zebrani pod pomnikiem Orląt rozciągnęli 50-metrową flagę, która towarzyszyła przemyślanom i zaproszonym gościom przez cały czas trwania uroczystości. Równie duża została rozłożona przez przemyskich harcerzy. Punktualnie o g. 12, w odpowiedzi na akcję „Niepodległa do Hymnu”, zgromadzeni uroczyście odśpiewali „Mazurka Dąbrowskiego”, po którym głos zabrali podkarpaccy politycy i samorządowcy.
Szerzej w najbliższym wydaniu Życia Podkarpackiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jak rządzący partyjniacy mówią o patriotyźmie - "oblanym bogoojczyźnianym sosem" - to oznacza, że będą dalej kradli i łamali prawo.
Jak rządzący partyjniacy mówią o patriotyźmie - "oblanym bogoojczyźnianym sosem" - to oznacza, że będą dalej kradli i łamali prawo.