Reklama

Porodówki do likwidacji? NFZ chce premiować większe oddziały

25/01/2020 19:35

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia chciałby premiować porodówki, w których przychodzi na świat co najmniej 400 dzieci rocznie. W praktyce oznaczałoby to powolną likwidację mniejszych oddziałów. Lewica Razem opublikowała listę zagrożonych placówek. Są wśród nich szpitale z Lubaczowa i Przeworska.

Prezes NFZ Adam Niedzielski tłumaczy, że większa liczba porodów oznacza większe doświadczenie i umiejętności personelu. Poza tym chodzi oczywiście o pieniądze. Bez względu na to, ile porodów jest przyjmowanych, szpital musi zapewnić minimum kadrowe, sprzęt, dyżur na sali operacyjnej. Koszty są więc porównywalne. Dodatkowym kryterium premiowania porodówek ma być także maksymalna odległość od pacjenta wynosząca 40 km.

Szef NFZ nie mówi o likwidacji małych porodówek, ale liczy, że[paywall] dzięki premiom dla dużych, dojdzie do restrukturyzacji położnictwa. Inaczej mówiąc: że małe oddziały zostaną zamknięte.

Reklama

 

Lubaczów: spełniamy kryteria

Przed kilkoma dniami Lewica Razem opublikowała listę porodówek, które nie spełniają kryterium 400 porodów rocznie. Z naszego suberegionu znalazły się na niej szpitale w Lubaczowie (393) i Przeworsku (365).

Dane jednak pochodzą z początku grudnia i są nieco nieaktualne. Wskazuje na to Leszek Kwaśniewski, dyrektor szpitala powiatowego w Lubaczowie. – Jeśli przyjdą zmiany z góry, nie będziemy mieli za wiele do powiedzenia i będziemy musieli je przyjąć. Nie zastanawiam się nad tym jednak, ponieważ w naszym szpitalu w minionym roku przekroczyliśmy liczbę 400 porodów – mówi.

Reklama

 

Przeworsk: nie można ukrywać problemu

Z kolei oddział ginekologiczno-położniczy w Przeworsku był bliski zamknięcia już jesienią ub.r. Z takim wnioskiem wystąpił do władz powiatu sam dyrektor szpitala Grzegorz Jedynak. Od tych planów jednak odstąpiono.

Zdaniem G. Jedynaka, prezes NFZ dąży do tego, aby zmobilizować właścicieli szpitali (głównie samorządy) oraz dyrektorów do podejmowania bardziej radykalnych decyzji. – I dobrze, ponieważ nie można w nieskończoność ukrywać problemu i grać na przeczekanie. Należy jednak brać pod uwagę nie tylko liczbę porodów, ale również jakość i dostępność tego typu świadczeń na danym terenie. Jeśli mamy trzy lub cztery szpitale, które w niewielkiej odległości zapewniają tego typu procedury na zbliżonym poziomie jakościowym, jak najbardziej można rozważyć taki pomysł – mówi.

Reklama

Dyrektor zauważa, że szpitale powiatowe mają poważne problemy finansowe, a prawie wszystkie placówki narzekają na brak kadr, zwłaszcza lekarzy. Jeśli więc kilka szpitali w miastach położonych blisko siebie, utrzymuje takie same oddziały, to problem ten narasta.

– Najlepiej, gdyby stać nas było na utrzymanie wszystkich oddziałów, niezależnie od liczby porodów, w obecnych realiach jest to jednak czysta utopia. Organy prowadzące, głównie samorządy, muszą pokrywać straty, które idą w miliony – zauważa.

Reklama

 

Szpitale powinny współpracować

Choć G. Jedynak przyznaje, że propozycja szefa NFZ jest godna rozważenia, to dostrzega w niej także mankament. – Jeśli finansowanie będzie wzrastało tylko dla placówek, które mają większą liczbę porodów, to rozpocznie się powolna destrukcja małych porodówek i małych szpitali. To będzie takie ich wykrwawianie się, bo o ile samorząd będzie w stanie dopłacać, będzie to robił przez pewien czas. Mniej zasobne powiaty poddadzą się wcześniej, bogatsze wytrzymają dłużej. Czyli odpowiedzialność zostanie przerzucona w dół, w olbrzymiej większości przypadków na organy tworzące, radnych powiatowych i dyrektorów szpitali. Zasadnicze pytanie, to czy są oni wszyscy przygotowani do podejmowania tego typu decyzji – mówi.

Reklama

Dyrektor szpitala w Przeworsku uważa, że dobrym rozwiązaniem mogłaby być bliższa współpraca szpitali położonych blisko siebie i koordynacja oferowanych usług tak, aby nie konkurowały ze sobą. – W okolicy Przeworska porodówkę ma każdy szpital, natomiast oddziałów ukierunkowanych na przykład na opiekę nad osobami starszymi brakuje, a kolejki w tym obszarze wydłużają się – zauważa.

Współpraca szpitali jest zresztą intencją prezesa NFZ. – Mamy nadzieję, że te rozwiązania zachęcą do konsolidacji, zachęcą właścicieli do rozmów na temat tego, czy warto utrzymywać tego typu miejsca, a czy nie warto dogadywać się w regionie – mówił na konferencji prasowej A. Niedzielski.

Reklama

 

G. Jedynak: Walczymy o 400 porodów

Decyzją radnych powiatowych ewentualna likwidacja porodówki w Przeworsku została odłożona w czasie. Jak sytuacja wygląda obecnie? – Trudno mówić o radykalnej zmianie, na pewno się nie pogorszyła. Podjęliśmy działania restrukturyzacyjne w obszarze rozszerzenia zakresu oferty, dostosowania ilości łóżek, personelu, powierzchni zajmowanej przez oddział oraz remontu oddziału. Reaktywowaliśmy szkołę rodzenia. Część tych działań już się zakończyła, a część jeszcze trwa. To proces długotrwały i efekty mogą być widoczne dopiero za kilka miesięcy, a nawet za rok – zaznacza.

Reklama

Jednym z takich długofalowych działań jest otwarcie poradni K na terenie gminy Tryńcza. – Planowany termin rozpoczęcia działalności to pierwszy kwartał bieżącego roku. Prowadzimy też przygotowania aby podobną poradnię otworzyć w gminie Zarzecze – mówi G. Jedynak.

Dyrektor liczy, że pacjentki – prowadzone w tych poradniach przez lekarzy z przeworskiego szpitala – chętniej będą wybierać tę placówkę na poród.

 

Decyzji nie ma

Pomysł prezesa NFZ ujrzał światło dzienne, ale do tej pory nie został przygotowany w formie projektu rozporządzenia, bądź innej oficjalnej. Jest więc tylko pomysłem, ale o którym w środowisku mówi się od pewnego czasu. Wstępnie nawet planowano limit 600 porodów. Przyznała to na łamach portalu prawo.pl Joanna Pietrusiewicz, prezes Fundacji Rodzić po Ludzku. Jej zdaniem „reorganizacja oddziałów położniczych jest konieczna, bo jest ich za dużo, ale trzeba ją zrobić ostrożnie”. – Chciałabym, by te placówki, które są pozytywie oceniane przez kobiety, otrzymały wsparcie finansowe – zaznaczyła.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    hasler - niezalogowany 2020-01-25 20:40:20

    Kolejny z całego pasma sukcesów wstawania z kolan w wykonaniu PISoBOLSZEWICKICH towarzyszy.Eksterminacja suwerena przebiega równie sprawnie jak za okupacji.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2020-01-25 22:29:31

    Od czegoś trzeba zacząć redukcję wszystkiego co jest w  służbie zdrowia.W naszym regionie ta redukcja ma byc największa.Ostatnie wydarzenia to-wstrzymanie planowych przyjęc w grudniu 2019 w szpitalu w przemyśl-wyrzucenie z pracy  szefowej związków  w Przemyślu,-redukcja łóżek szpitalnych w Przemyślu i związana z tym znacząca redukcja personelu-likwidacja porodówek w Lubaczowie i Przeworsku-likwidacja "zbędnych" oddziałów w szpitalach powiatowych byłego województwa przemyskiego.To jest tylko styczeń.Przed nami jeszcze 11 miesięcy radosnej twórczości rządzących.Redukcja usług medycznych  ma być na poziomie 20% dla woj,podkarpackiego.Prawie wszystko skupi się na szpitalach byłego woj przemyskiego i krośnieńskiego gdzie rozpatrza się likwidację całych szpitali i to w tym roku.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    xx - niezalogowany 2020-01-26 08:35:51

    a ja powiem tak - ZLIKWIDOWAĆ zbędny urzędniczy twór jakim jest NFZ . Prezes NFZ Adam Niedzielski niech niczego nam nie tłumaczy. Instytucja ta od chwili jej powstania jest zbędna ,której utrzymanie kosztuje podatnika krocie niczego nie dając w zamian.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama