– Zrobiono z Przemyśla poligon doświadczalny, jak likwidować dobre placówki – stwierdził poseł Platformy Obywatelskiej Marek Rząsa na konferencji prasowej poświęconej sytuacji w przemyskiej służbie zdrowia. – 140 tysięcy mieszkańców Przemyśla i powiatu przemyskiego ma prawo do obaw o swoje zdrowie i życie – powiedział polityk.
Konferencja związana była z likwidacją szpitala miejskiego przy ul. Słowackiego i połączeniu go z przychodnią kolejową przy ul. Sportowej. W ten sposób powstał Szpital Wojewódzki OLK. Docelowo ma być on połączony ze szpitalem wojewódzkim przy ul. Monte Cassino.
Marek Rząsa mówił, że był gorącym orędownikiem przejęcia szpitala wojskowego przez miasto, ale, jak zaznaczył, umowa została źle skonstruowana przez prawników miejskich.
Stwierdził, że w szpitalu wojewódzkim, „nie ma żadnego zarządzania”. – W moim odczuciu jedna osoba[paywall] nie da rady zarządzać takimi dwoma placówkami specjalistycznymi – powiedział poseł.
W jego odczuciu na Podkarpaciu mamy do czynienia z pilotażem programu, który Prawo i Sprawiedliwość chce wprowadzić w całej Polsce. – Zrobiono z Przemyśla poligon doświadczalny, jak likwidować dobre placówki – stwierdził. – Ja do dzisiaj nie wiem i nikt mi nie potrafi odpowiedzieć, dlaczego likwiduje się dobrze funkcjonujący szpital, mający bardzo dobrą opinię wśród pacjentów. Nie jestem w stanie tego zrozumieć – mówił M. Rząsa.
Jego zdaniem mówienie o połączeniu obu szpitali to jedynie „siatka maskująca”. – Szpital miejski na Słowackiego podlega eutanazji, podlega aborcji. Został przekazany województwu tylko po to, żeby go zlikwidować. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. Ten szpital wkrótce przestanie istnieć, możecie państwo być pewni. Nie pozostanie tam nawet jeden oddział – podkreślił M. Rząsa.
Poseł zaapelował do prezydenta miasta, starosty oraz wójtów z powiatu przemyskiego, aby zainteresowali się tym tematem, ponieważ chodzi o zdrowie mieszkańców. – 140 tysięcy mieszkańców Przemyśla i powiatu przemyskiego ma prawo do obaw o swoje zdrowie i życie, jeżeli staną się pacjentami któregoś z przemyskich szpitali – powiedział polityk.
Podczas konferencji obecni byli również lekarze ze szpitala przy Monte Cassino, głównie anestezjolodzy, oraz reprezentujący ich prawnik dr Robert Śliwa. Mówił on, że od pół roku próbują oni dojść z dyrekcją do porozumienia. Jest to jednak niemożliwe, ponieważ – jak twierdził R. Śliwa – dyrektor okazuje się człowiekiem niewiarygodnym i często zmienia zdanie. – Chciałbym zdementować opinię, że nie doszło do porozumienia ze względu na wygórowane roszczenia anestezjologów. Kwota finalna na umowie była znacznie niższa niż kwota wynikająca z precyzyjnych wyliczeń – zaznaczył.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tu chodzi o to żeby ratować szpital ma Monte który przynosił straty finansowe trzeba było zlikwidować SZPITAL WOJSKOWY CO MIAL DOBRE DOCHODY I SZACUNEK LUDZI
Nic dodać nic ująć polityczna chucpa bez względu na dobro pacjenta, tak po polsku to co działa dobrze i bilansuje się należy zniszczyć. Tak dalej będzie dopóki toleruje się dziadostwo które rozpoczął i realizuje niespełniony radny- bezradnego M.L . Patologia na Monte Cassino dalej trzyma się dobrze przy udziale M.L i takich jak on aby układ działał jak dotychczas. Dobra zmiana gratulacje.
Tu chodzi o to żeby ratować szpital ma Monte który przynosił straty finansowe trzeba było zlikwidować SZPITAL WOJSKOWY CO MIAL DOBRE DOCHODY I SZACUNEK LUDZI
Nic dodać nic ująć polityczna chucpa bez względu na dobro pacjenta, tak po polsku to co działa dobrze i bilansuje się należy zniszczyć. Tak dalej będzie dopóki toleruje się dziadostwo które rozpoczął i realizuje niespełniony radny- bezradnego M.L . Patologia na Monte Cassino dalej trzyma się dobrze przy udziale M.L i takich jak on aby układ działał jak dotychczas. Dobra zmiana gratulacje.