Przemyscy posłowie wszystkich opcji twierdzą, że nie otrzymali zaproszeń na posiedzenie rady powiatowej Podkarpackiej Izby Rolniczej, która odbyła się w marcu.
W artykule "Szkody wyrządzane przez dziką zwierzynę. Temat ciągle gorący" zamieściliśmy relację ze wspomnianego spotkania. Napisaliśmy w niej, cytując słowa uczestników, że na posiedzenie nie przybył żaden poseł ani senator, mimo rozesłanych zaproszeń. Parlamentarzyści twierdzą jednak, że zaproszeń nie dostali. – Pytałem pozostałych posłów z Przemyśla, żaden z nas nie otrzymał zaproszenia. W[paywall] poprzedniej kadencji, ja i pan Matusiewicz byliśmy na każdym posiedzeniu – mówi Marek Rząsa (PO). Zarówno w biurze Wojciecha Bakuna (Kukiz 15), jak i Andrzeja Matusiewicza (PiS), usłyszeliśmy, że zawiadomienia o posiedzeniu rady rolników do nich nie dotarły.
Arkadiusz Bęben, dyrektor biura Podkarpackiej Izby Rolniczej z siedzibą w Trzebownisku koło Rzeszowa zapewnia, że zaproszenia zostały wysłane pocztą elektroniczną według listy przedstawionej przez przewodniczącego rady powiatowej PIR Zbigniewa Bojko. Według niego musiało nastąpić przeoczenie albo błąd techniczny lub ludzki. – Jestem przewodniczącym trzecią kadencję i zawsze wszystkich zapraszałem. Przepraszam za zaistniałą sytuację, jestem tym zaskoczony. Postaram się, żeby w przyszłości do takich pomyłek nie dochodziło – mówi Z. Bojko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze