Reklama

Powrót na Ziemię

11/09/2015 15:42

Schizofrenia czy kłopoty z pamięcią? Może jedno i drugie, chociaż najbardziej prawdopodobna wydaje się racjonalna ocena sytuacji, że przecież coś w życiu trzeba robić i z czegoś żyć, a najlepiej z czegoś dobrze płatnego, co nie wymaga ani nadmiernych kompetencji, ani nadmiernej odpowiedzialności.

Czyli np. nadal zasiadać w poselskich ławach. Podejrzewam, że do takiego właśnie wniosku doszedł Ludwik Dorn, który przecież wszem i wobec zapowiadał pożegnanie z Sejmem. I nagle okazało się, że wcale nie zamierza brać z nim rozwodu. Wprost przeciwnie! Szykuje się do wstąpienia w nowy związek, nieco egzotyczny, jeśli wziąć pod uwagę jego parlamentarną przeszłość. Oto ku powszechnemu zdumieniu ma to być związek z PO, na której czele stoi „taka chodząca nicość”, jak swego czasu określił byłą minister zdrowia, a obecną premier Ewę Kopacz. Trzeci bliźniak, jak nazywano właściciela czworonożnej Saby, rusza z PO w bój przeciwko PiS-owi, bo miał już dość obcowania z ludźmi wznoszącymi się w stratosferze i dlatego postawił na formację „powiązaną z ziemią, z rzeczywistością”. Szukanie kontaktu z realnym światem jest chwalebne, zwłaszcza jeśli przez tyle lat bujało się w obłokach, ale przy aż takim piruecie powrót na Ziemię może – nie daj Boże – kończyć się twardym lądowaniem i popadnięciem w nicość.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości