Znasz ich? Jeśli nie, to najlepszy moment, aby ich poznać. Na pewno pomogą, kiedy zwrócisz się do nich z prośbą. Kilka tygodni temu prezentowaliśmy sylwetki dzielnicowych z Komendy Powiatowej Policji w Przeworsku, dzisiaj z Komisariatu Policji w Kańczudze.
Ludzie zwracają się do dzielnicowych z przeróżnymi sprawami. Oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Przeworsku, młodszy aspirant Renata Jaremko twierdzi, że każdy dzielnicowy powinien mieć umiejętność nawiązywania kontaktów, wzbudzać zaufanie i być otwartym na drugiego człowieka. Musi znać prawo i potrafić pokierować potrzebujących pomocy do odpowiednich instytucji.
Praca dzielnicowego nie należy do łatwych, bo jest pracą w terenie. To funkcjonariusz zatrudniony w pionie prewencji policyjnej komendy miejskiej czy powiatowej. – Naszym celem jest, aby każdy mieszkaniec danego rewiru czy obwodu mógł się zwrócić do swojego dzielnicowego o pomoc, poradę prawną, poinformować go o sytuacjach stwarzających zagrożenie dla bezpieczeństwa. Ważne jest, aby każdy wiedział, jak się z nim szybko skontaktować. Nie zawadzi więc przedstawić dzielnicowych na łamach gazety. Przedstawiamy tych z Komisariatu Policji w Kańczudze – mówi mł. asp. R. Jaremko.
Dzielnicowi pełnią dyżury, przeprowadzają wywiady środowiskowe, „prześwietlając” osoby z ich rewirów, które weszły w – choćby niewielki – konflikt z prawem. Prowadzą postępowania w sprawach o wykroczenia, poszukują podejrzanych osób, sprawują dozory policyjne, a także doręczają ważne pisma: nakazy karne, akty oskarżenia, wnioski do sądów, zgłoszenia do WKU.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Za każdy artykuł trzeba płacić chyba was pojebalo
Na fotkach poznaliśmy, na prawdę chyba nigdy nie poznamy. Kiedyś dzielnicowi chodzili rozmawiali z mieszkańcami.Dzisiaj jeżdżą samochodami ,a los mieszkańców obchodzi ich tyle co zeszłoroczna zima.
Za każdy artykuł trzeba płacić chyba was pojebalo
Na fotkach poznaliśmy, na prawdę chyba nigdy nie poznamy. Kiedyś dzielnicowi chodzili rozmawiali z mieszkańcami.Dzisiaj jeżdżą samochodami ,a los mieszkańców obchodzi ich tyle co zeszłoroczna zima.