– Chodzi nam o to, by szpital mógł funkcjonować w tym trudnym dla nas okresie pandemii koronawirusa, bez szkody dla mieszkańców powiatu – przekonywał radnych do zasilenia placówki pożyczką w kwocie 2,78 mln zł starosta Stanisław Kłopot na XXIV sesji rady powiatu. Ci jego argumentację przyjęli, choć nie bez zastrzeżeń. Gorzej, że przedstawiony przy tej okazji raport o stanie finansów COM nie napawa optymizmem.
Rada powiatu nad pożyczką dla COM nie dywagowała długo. Referujący projekt stosownej uchwały starosta S. Kłopot wyjaśniał, że wsparcie finansowe dla Centrum Opieki Medycznej jest koniecznością. – Pożyczka jest związana z trudną sytuacją finansową szpitala, który balansuje na progu utraty płynności finansowej – wyjaśniał starosta.
– Sytuację dodatkowo komplikuje to, że mamy pandemię koronawirusa – dodał. Radnych te lakoniczne stwierdzenia przekonały, choć głosowanie nad uchwałami umożliwiającymi uruchomienie pożyczki było wbrew zwyczajowi rady powiatu jarosławskiego niejednogłośne. Za udzieleniem wsparcia opowiedziało się[paywall] 15 radnych, 4 wstrzymało się od głosu, zaś Andrzej Wysocki nie oddał go wcale.
Istotnym uzupełnieniem wspomnianych uchwał była analiza stanu finansów COM oraz prognoza jego funkcjonowania w najbliższych latach. Raport zawiera szereg zestawień liczbowych wskazujących jednoznacznie, że sytuacja finansowa szpitala nie jest najlepsza, a powtarzanym w kilku miejscach słowem kluczem okazuje się zwrot „pandemia koronawirusa”.
Jak wynika z dokumentu, COM ma problem z płaceniem swoich zobowiązań, a także ma zachwianą równowagę pomiędzy przychodami a kosztami. Na tę sytuację ma wpływ kilka czynników. Przede wszystkim według autorów raportu kluczowa jest sytuacja ogólna w finansowaniu służby zdrowia, ale także takie czynniki, jak wzrost kosztów zatrudnienia zarówno pielęgniarek i lekarzy, jak i personelu niemedycznego. Wspomniana przez S. Kłopota pandemia pogarsza sytuację nie tylko w wymiarze medycznym.
Jak widnieje w raporcie, wirus oddziałuje w sposób istotny na sytuację ekonomiczną placówki. Przede wszystkim zagrożone są przychody COM, bo te opierają się, ujmując rzecz w pewnym uproszczeniu, na tym, ile czynności leczniczych wykonają poszczególne oddziały. Z tym może być problem, zarówno w roku bieżącym, jak i w roku następnym, bowiem atmosfera zagrożenia, ale i np. warunkowana występowaniem ognisk wirusa konieczność zamykania oddziałów sprawiają, że pacjentów korzystających z usług szpitala jest po prostu mniej. Jest to o tyle niebezpieczne, bo wpłynie na aktualną płynność finansową placówki, ale może też skutkować obniżeniem kontraktu na kolejne lata i dalsze cięcia przychodów.
Wśród negatywnych skutków pandemii wyliczają autorzy raportu także nagły i nieprzewidziany wzrost kosztów. Wszak zachowanie zasad bezpieczeństwa wobec zagrożenia epidemicznego wymaga znacznie większych inwestycji w wyposażenie (przede wszystkim w środki ochrony osobistej) niż zazwyczaj. Co więcej, jak można przeczytać w raporcie, koronawirus niemal na pewno wpłynie negatywnie na gospodarkę, co z kolei oznacza, że spadnie liczba zatrudnionych oraz – wobec obniżek wynagrodzenia – także wysokość wpływów ze składek.
Co więcej zapewne wobec kryzysu ekonomicznego spadną dochody z usług komercyjnych oraz medycyny pracy. Według analityków będzie to spadek odpowiednio o 3 i 5 procent. Konkluzje płynące z raportu są zatem niewesołe. Czytamy w nim bowiem, że „analiza wskaźników ekonomiczno-finansowch pokazuje, że sytuacja finansowa COM jest bardzo trudna. Prognoza na trzy kolejne lata jest równie niekorzystna, nie przewiduje radykalnej zmiany wskaźników”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze