Reklama

Propagują suchy miesiąc

12/02/2024 17:56

Rozmowa z prof. dr. hab. n. med. Andrzejem Falem, kierownikiem Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych CSK MSWiA w Warszawie, prezesem Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego.

Na świecie m.in. Brad Pitt, Bradley Cooper, Daniel Radcliffe, Colin Farrell, w Polsce Borys Szyc, Michał Koterski, Adam Ferency propagują modę na tzw. suchy styczeń. Chodzi o to, by w przez cały miesiąc nie pić alkoholu. Co pan na to?

– Każdej idei, której celem jest zmniejszenie ilości spożywanego alkoholu, przyklasnę. W grudniu katolicy mają adwent, wkrótce będzie wielki post, w których się nie pije. I jeśli w międzyczasie będziemy mieli suchy styczeń, to wyjdzie na to, że przez niemal pół roku nie pijemy. Wspaniale. Tylko pytanie, jaki procent osób chce tego dokonać?

Reklama

Jaki?

– Według ostatniego raportu Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego „Alkohol w Polsce” osób, które nie piły alkoholu przez co najmniej 12 miesięcy, mamy w Polsce ok. 20 proc. To dużo. I średnia spożycia w naszym kraju byłaby naprawdę zadowalająca (oczywiście, najlepsze byłoby spożycie zerowe, ale jest nieosiągalne), gdyby nie to, że kolejne ponad 20 proc. „pije na umór”. Okazuje się bowiem, że większość pijących nie potrafi tego robić w sposób racjonalny.

Co to znaczy?

– Już dawno zdefiniowano takie pojęcia, jak picie ryzykowne i szkodliwe. Według wskaźników ilościowych zaproponowanych przez WHO ryzykowne jest dzienne wypijanie więcej niż 40 – 60 g czystego alkoholu etylowego przez mężczyzn i 20 – 40 g przez kobiety. Osoba pijąca ryzykownie spożywa alkohol w nadmiernej ilości, ale nie doprowadziło to jeszcze do natychmiastowej szkody zdrowotnej. Z piciem szkodliwym mamy do czynienia, gdy dochodzi do uszczerbku na zdrowiu fizycznym i psychicznym. Niektórzy definiują to tylko ilością spożycia, ale ktoś może zapytać: dlaczego granicą są akurat np. dwie, a nie trzy jednostki czystego alkoholu? Na każdego alkohol działa nieco inaczej, ale nie ma zdrowej dawki alkoholu czy zdrowego stylu picia. Natomiast generalnie rzecz ujmując, tzw. binge drinking, a więc picie na umór, upijanie się do upadłego, jest po prostu ewidentnym niszczeniem swojego zdrowia w przyspieszonym tempie. Choć całkowite unikanie alkoholu jest wskazane, to dla wielu nieosiągalne. Musimy więc znaleźć gdzieś granicę, walczyć o „złoty środek”.

Reklama

Ile przeciętny Polak pije?

– Ponad 11 litrów czystego alkoholu rocznie. To dane unijne. Obejmują osoby powyżej 15 roku życia, bo w krajach członkowskich są różne rozwiązania: np. w niektórych niemieckich landach piwo można sprzedać 16-latkowi. Natomiast jeśli spojrzymy na całą populację, to pijemy około 9 litrów na głowę, wliczając w to również noworodki, co jest wynikiem bardzo wysokim i niepokojącym. Pokazuje, że pijemy dużo za dużo. Co więcej, w trakcie pandemii odwrócił się pewien trend w spożyciu. Wcześniej na popularności zyskiwały napoje niskoalkoholowe: piwo, wino. Od wybuchu pandemii spożycie piwa spada, wina rośnie w niewielkim tempie. Szybko natomiast ponownie wzrasta spożycie alkoholi mocnych: zarówno wódki, jak i z tzw. wyższej półki: koniaków, ginów, rumów, whisky itd. To z jednej strony pokazuje, że „nie boli” nas wydanie większej ilości pieniędzy na alkohol, a z drugiej, że znowu „uśmiechnęły się” do nas mocne alkohole, co nie jest dobrym trendem.

Reklama

Niektórzy eksperci ostrzegają także przed alkoholami słabszymi: łatwo się rozgrzeszyć, że to tylko piwko.

–  Oczywiście, mają rację. Chodzi mi jednak o to, że mimo wszystko, jeśli ktoś pije mocny alkohol, to przy jednym „posiedzeniu” czystego alkoholu etylowego wypije znacznie więcej niż piwosz. To nie znaczy, że piwo jest zdrowe. Natomiast zawiera mniej alkoholu.

Porozmawiajmy o skutkach picia.

–  Jeśli spojrzymy na wiodące w Polsce przyczyny umieralności w grupie wiekowej 40 – 45 lat, to okaże się, że na pierwszym miejscu jest marskość wątroby – choroba, jak wiadomo, niemal całkowicie zależna od spożycia alkoholu. Na drugim mamy chorobę niedokrwienną serca, w której jednym z czynników ryzyka jest alkohol. Na trzecim są inne choroby związane ze spożyciem alkoholu. A więc alkohol zajmuje niemal całe „podium”. W  grupie młodych osób inne choroby przewlekłe jeszcze się nie zdążyły rozwinąć. A odpapierosowe: nowotwory oskrzeli, tchawicy, płuc, krtani – dominują dopiero w szóstej dekadzie życia. Czterdziestolatków zabija więc głównie alkohol. Skutkiem jest nie tylko strata zdrowotna, ale i ekonomiczna: bo chorują i umierają osoby w wieku produkcyjnym, które mogłyby dalej wytwarzać PKB, płacić składki zdrowotne, utrzymywać system.

Reklama

Pan jest zwolennikiem ograniczenia dostępu do alkoholu.

–  Zdecydowanie i radykalnie; poprzez, po pierwsze – podniesienie ceny, a więc windowanie akcyzy, po drugie – zmniejszenie dostępności geograficznej. Sprzedaż alkoholu na stacjach benzynowych jest absolutnym kuriozum i porażką. Zacząłbym od zakazu jego dystrybucji w tych miejscach. Stopniowo ograniczałbym też wydawanie koncesji, bo od dawna jesteśmy w europejskiej czołówce, jeśli chodzi o liczbę punktów sprzedaży alkoholu w przeliczeniu na liczbę mieszkańców.

Reklama

Jaki kraj mógłby być dla nas wzorem?

–  Takich wzorów, niestety, nie ma wiele. We wszystkich cywilizacjach, od początku istnienia, z wyjątkiem pewnych wymogów religijnych (które, jak wiemy, są często łamane), homo sapiens spożywał alkohol. I do tej pory nie wynaleziono na to skutecznego w stu procentach remedium. Natomiast są kraje, w których próbuje się różnych rozwiązań. Kiedyś o Szwedach mówiło się, że dużo piją, zwłaszcza w weekendy. „Pijane” promy do Świnoujścia i z powrotem były wręcz legendarne. Dzięki wysokiej cenie i kontrolowanemu systemowi sklepów alkoholowych Szwedom mimo, że nie są i jeszcze zapewne długo nie będą abstynentami, udało się zredukować sprzedaż alkoholu o ponad 20 procent w ostatniej dekadzie. Uważam, że to duży sukces.

Reklama

 

Rozmawiała Małgorzata Mazur

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama