Wytrzymała, odporna na suszę, zanieczyszczone powietrze i wahania temperatury. Sansewieria jest idealna i dla zapominalskich, i dla mniej wprawnych miłośników zieleni. Gdy nagle zaczyna marnieć, warto wiedzieć, jak jej szybko pomóc.
Choć sansewieria zniesie wiele niedogodności i uchodzi za roślinę żelazną, to niekiedy sobie nie radzi. Jej największym wrogiem jest nadmierna wilgoć. Zbyt obfite podlewanie oraz długotrwale wilgotne podłoże mogą doprowadzić ją do całkowitej zguby! Jeśli twój egzemplarz zaczyna się pokładać, ma żółknące, miękkie liście – to znak, że należy działać szybko! Przelanie rośliny w krótkim czasie prowadzi do gnicia systemu korzeniowego i rozwoju chorób grzybowych.
Pierwszym krokiem jest usunięcie nadmiaru wody z doniczki, wyjęcie rośliny z wilgotnej ziemi i pozostawienie jej na kilka godzin w przewiewnym miejscu do przesuszenia. Drugim –- usunięcie wszystkich korzeni, które straciły jędrność, są miękkie i rozpadają się pod wpływem dotyku. Trzecim –- umieszczenie okazu w nowym, suchym podłożu, koniecznie z warstwą drenażową na dnie doniczki. Jeśli roślina jest nie do odratowania, ale pozostało kilka zdrowych liści, możesz stworzyć z nich nowe sadzonki. Fragmenty liści umieszczone w podłożu wytworzą korzenie już po 4 – 6 tygodniach.
Aby utrzymać sansewierię w dobrej kondycji, nigdy nie przesadzaj z jej podlewaniem –- czasem lepiej nieco przesuszyć roślinę. Choć niektórzy zalecają, by podlewać ją regularnie co 2 – 3 tygodnie, dobrze jest trzymać się ogólnej zasady podlewania sukulentów, która mówi, że zabieg przeprowadzamy dopiero w momencie, kiedy podłoże w doniczce jest wyraźnie suche. Wystarczy włożyć palec do ziemi i sprawdzić samemu!
AM
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze