W przemyskiej policji nie przeprowadzano w terminie przeglądów technicznych radiowozów, a pojazdy te były użytkowane bez takich badań – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli, która wzięła pod lupę stan samochodów na wyposażeniu komend policji w całym kraju.
NIK objęła kontrolą rok 2015 i 2016. Instytucja stwierdziła, że w tym okresie Komenda Miejska Policji w Przemyślu[paywall] prawidłowo prowadziła dokumentację dotyczącą użytkowanego sprzętu transportowego, zapewniła prawidłowe użytkowanie eksploatowanych pojazdów oraz terminowo przeprowadzała czynności w przypadku wystąpienia zdarzeń z udziałem sprzętu transportowego. Miała jednak pewne zastrzeżenia. Główne dotyczyło terminowości przeprowadzania badań technicznych radiowozów.
Kontrolerzy sprawdzili pod tym kątem 10 pojazdów. W 5 przypadkach okazało się, że badania zostały wykonane po terminie. W najlepszym przypadku został on przekroczony o 6 dni, w najgorszym – o 12. Mimo tego, samochody były w tym czasie użytkowane. Za takie wykroczenie grozi mandat, a nawet zatrzymanie dowodu rejestracyjnego.
Komendant przemyskiej policji inspektor Wojciech Kiełtyka – na podstawie wewnętrznych regulaminów policji – wyjaśniał, że za obsługę codzienną radiowozów, w tym za kontrolowanie terminów zbliżających się badań technicznych byli funkcjonariusze użytkujący poszczególne pojazdy.
W wystąpieniu pokontrolnym NIK czytamy, że komendant zobligował kierowników komórek organizacyjnych, w których wystąpiły przypadki prowadzenia samochodów służbowych bez ważnych badań technicznych, do przedstawienia pisemnych wyjaśnień. „Kierownicy wyjaśnili, że spowodowane to było przeoczeniem upływu terminu przez osoby użytkujące w tych dniach sprzęt transportowy. Komendant polecił ponadto przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w celu ustalenia okoliczności prowadzenia samochodów służbowych nieposiadających ważnych badań technicznych przez podległych funkcjonariuszy” – napisano.
W 2015 r. doszło do 14 zdarzeń drogowych z udziałem pojazdów służbowych policji, z czego 4 nastąpiły z winy policjantów. W następnym roku takich zdarzeń było 24, z czego 11 nastąpiło z winy funkcjonariuszy.
Najczęstszymi przyczynami zdarzeń spowodowanych przez użytkowników pojazdów służbowych było: niezachowanie ostrożności podczas cofania (6 przypadków), niezachowanie ostrożności (3 przypadki) oraz wybryki chuligańskie (3 przypadki). W ich wyniku żaden policjant lub pracownik komendy nie został ranny, ani nie został ukarany mandatem. Nie wystąpiły również przypadki, aby funkcjonariusz biorący udział w zdarzeniu był pod wpływem alkoholu.
Kontrolerzy przeprowadzili również ankietę wśród 76 funkcjonariuszy. Prawie 75 procent policjantów uznało, że stan techniczny pojazdów był niewystarczający do prawidłowej realizacji zadań, a 71 proc., że na wyposażeniu komendy jest za mało pojazdów do prawidłowej realizacji zadań. 56 proc. funkcjonariuszy uważało, że za mała jest dostępność do pojazdów, będących na wyposażeniu komendy, z kolei 49 proc. stwierdziło, że możliwość korzystania z pojazdów służbowych była niewystarczająca do prawidłowej realizacji zadań.
Funkcjonariusze wskazali, że taki stan rzeczy był przyczyną: dłuższego czasu reakcji na zgłoszenie (32 funkcjonariuszy), konieczności zmiany terminu wykonania zadania (25 funkcjonariuszy), zmniejszenia patrolowanego obszaru (11 funkcjonariuszy) oraz niewykonania zadania (11 funkcjonariuszy).
Zastrzeżenia do liczby radiowozów NIK miała w całej Polsce. Według raportu policja ma za mało służbowych pojazdów i choć w miarę możliwości i dostępnych środków policyjna flota była unowocześniana i uzupełniana, jednak skala potrzeb jest wciąż duża.
„Problemem jest zaawansowany wiek i wyeksploatowanie radiowozów – jedna czwarta przejechała ponad 200 tys. km, a co siódmy pojazd powinien zostać wycofany z użytkowania” – zaznacza NIK.
„Niepokoi także fakt, że zdecydowana większość policjantów nie przeszła przeszkolenia z technik doskonalenia jazdy, a znaczny ich odsetek nie może kierować pojazdami uprzywilejowanymi, z uwagi na brak wymaganego zezwolenia. W tej sytuacji policyjne statystyki są co najmniej alarmujące i zmuszają do konstruktywnego działania – w latach 2015–2016 średnio co trzeci policyjny pojazd uległ uszkodzeniu. W połowie przypadków z winy samych funkcjonariuszy” – podkreślają kontrolerzy.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Przede wszystkim policjanci powinni rozpoczynać służbę od alko testu tóry przeprowadza oficer dyżurny w obecności kamer.
wstyd i chanba na cala polske hehehe dobrze niech wychodza wszystkie brudy niech to miasto powstanie wreszcie z kolan.....a nie wszystko pod dywan. scigaja ludzi mandaty sypia sie setkami a tu auta bez przeglądu panie wladzo poraszka
A bezprawnie zatrzymywali dowody rejestracyjne ze jazdę z badaniem technicznym na zaświadczeniu. Patologia
teraz powinny się mandaty posypać za brak przeglądów .
Oto efekty dojnej PISoBOLSZEWICKIEJ zmiany koryto+https://wiadomosci.wp.pl/nosza-teczki-za-ministrem-13-mln-zl-premii-dalszy-ciag-afery-z-rozdawaniem-pieniedzy-urzednikom-6218743730423937a
A Tu chowaja sie za przystankami i susza ;/ a sami zapier....a w terenie zabudowanym bez sygnalizacji swietlnej po 100k;/h
no ale co wymagać od policji przemyskiej, jakie miasto taka policja
Kto był wtedy komendantem. Ten sam co umorzył śledztwo w sprawie flagi banderowskiej. Co gościł honorowego konsula w swojej Komendzie. Co zadecydował , aby zatrzymano młodych ludzi za sprzeciwienie się narastającej fali banderyzmu w Przemyślu. Biedak miał tyle pracy , że nie dopilnował podstawowych obowiązków jakie miał. Za to dostał awans.
Ludzi na drogach gnębią, a sami łamią przepisy. Później taki ktoś, kto sam się do przepisow nie stosuje będzie innych osądzał. Wstyd ...
Ostatnio na Lwowskiej schowali samochód za ekranami na osiedlu i suszyli z przystanku. Coś chyba trzeba białe czapeczki podszkolić.
Skandal , goni skandal. Już po samym fakcie ujawnienia tajnych danych przez Stokłosę dot. działań operacyjnych przemyskiej policji , miały polecieć głowy , ale sprawa została wyciszona. Wpływanie na legalne działania grupy demontującej nielegalny pomnik banderowski w Hruszowicach . Tolerowanie banderyzmu. Wszystko to oznacza , że przemyska policja ma kokon ochronny , gdzieś wyżej i ,że obowiązują tutaj standarty białoruskie.
przedwczoraj wczoraj, dziś - zmień płytę
Nic tak nie koi jak uczulony na muzykę miłośnik PISoBOLSZEWII.Zapomniałeś łosiu o jutrze.
MANDATY WJEBAC CWANIAKI POSRANE , a ludzi tepia
Ile jeszcze wypadnie trupów z szafy po ulubieńcu biskupa Michalika komendancie Pobucie. Najpierw tajne dane operacyjne w rękach Stonogi, teraz afera z przeglądami. A Pan komendant robi oszałamiającą karierę. Najpierw zostaje Podkarpackim Komendantem Wojewódzkim a teraz dla zatarcia śladów przerzucono go na Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego. Idzię w górę jak Nikodem Dyzma.
Przede wszystkim policjanci powinni rozpoczynać służbę od alko testu tóry przeprowadza oficer dyżurny w obecności kamer.
Samo życie.
wstyd i chanba na cala polske hehehe dobrze niech wychodza wszystkie brudy niech to miasto powstanie wreszcie z kolan.....a nie wszystko pod dywan. scigaja ludzi mandaty sypia sie setkami a tu auta bez przeglądu panie wladzo poraszka