Ratownik medyczny Bartosz Wajstuch i przemyski radny Bartłomiej Barczak osobiście wyjechali z pomocą na tereny najbardziej dotknięte przez powódź. Swój sprzęt przekaże potrzebującym także Stowarzyszenie „Róża Wiatrów”.
Wspomniana dwójka w zapakowanej po sam dach karetce pogotowia wyjechała dzisiejszego (16 września br.) popołudnia na Opolszczyznę. Ich zdaniem, tak najszybciej trafi pomoc do osób dotkniętych potężną klęską żywiołową. Do osób, które w mgnieniu oka straciły cały dorobek swojego życia.
– Nawet przez moment się nie zastanawialiśmy. Zorganizowaliśmy szybką zbiórkę, a odzew był imponujący. Dziękujemy firmom: Euduco KBC Group, Hope Fundation i BFF Top Okazje. A także całemu zarządowi osiedla Warneńczyka. Jutro nad rano będziemy na miejscu. Jedziemy tam i z powrotem, bo na miejscu, w Przemyślu, cały czas trwa zbiórka najpotrzebniejszych rzeczy. Znowu załadujemy busa i ponownie wyruszymy w trasę
Reklama
– powiedział radny B. Barczak.
Dla niego takie bezpośrednie akcje to nie nowość, bo przecież (o czym już pisaliśmy) służył pomocą choćby podczas trzęsienia ziemi w Turcji.
Błyskawicznie zareagowali także członkowie Stowarzyszenia „Róża Wiatrów”. Kpt. Jacek Podwyszyński także bezpośrednio dostarczy cały sprzęt (oczywiście ten, którego obecność ma miejscu ma uzasadnienie) stowarzyszenia na potrzeby powodzian i służb, które im pomagają.
– Z prośbą zwrócili się do nas koledzy z Jacht Klubu Polskiego z Rybnika. Załadowaliśmy już sprzęt i niebawem zawiozę go osobiście. Przekażemy pontony, kamizelki, paliwo. Zawiozę także inne niezbędne rzeczy, przede wszystkim wodę
Reklama
– powiedział kpt. J. Podwyszyński.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze