Mimo kilku propozycji kupna terenu po byłym Przedszkolu Miejskim nr 12 przy ul. Dolińskiego w Przemyślu, władze miasta odmawiają. Mają bowiem – wspólnie z Zarządem Osiedla nr 3 „Warneńczyka” – swoje plany. Chcą, aby powstał tam tzw. park kieszonkowy.
3 sierpnia br. do przemyskiego magistratu wpłynęło pismo od jednego z prywatnych przedsiębiorców z prośbą o sprzedaż tego terenu, oczywiście po uprzednio ogłoszonym przetargu. Powołuje się w nim m.in. na rozmowy z mieszkańcami tamtego terenu, którzy –jego zdaniem – chcieliby mieć realny wpływ na to, co tam powstanie[paywall]. Z wspomnianych rozmów wynika – co zostało zawarte w owym piśmie – że część z nich chciałaby, aby powstały tam obiekty handlowo-usługowe. Parterowe, tworzące spójną całość.
„(…) Mam nadzieję, że działania pana prezydenta spowodują zainicjowanie powstania projektu uchwały w sprawie wyrażenia zgody przez radnych na sprzedaż w przetargu tej nieruchomości i jej zagospodarowanie. A tego konsekwencją będzie wyeliminowanie szpecącej, nieużytkowanej posiadłości z miejskich zasobów (…)” – napisał m.in. prywatny przedsiębiorca. Wskazał także na aspekt finansowy i ekonomiczny. Słusznie, bo ten pierwszy jest bardzo nadszarpnięty.
Okazuje się, że to nie pierwsze pismo tego rodzaju, które trafiło na prezydenckie biurko. Wojciech Bakun mówi nie… – To prawda. Teren przy ulicy Dolińskiego, na którym jeszcze do niedawna mieściło się przedszkole numer 12, budzi spore zainteresowanie wśród osób, które chciałyby się stać jego właścicielami. Mieliśmy już niejedną ofertę kupna. Odmawiamy, bo nie jesteśmy zainteresowani sprzedażą tego terenu – powiedział.
Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego przewiduje dla tego miejsca funkcję użyteczności publicznej, czyli może tam powstać np. obiekt handlowo-usługowy. Władze miasta planują jednak wprowadzić zmiany w MPZP. Po to, aby w tym miejscu w niedalekiej przyszłości mógł powstać tzw. park kieszonkowy z dodatkową strefą wypoczynkowo-rekreacyjną.
– Chcielibyśmy, aby teren ten służył mieszkańcom miasta. Przemyślanie, mieszkający w okolicach ulicy Grunwaldzkiej, na osiedlu Warneńczyka, niestety, nie mogą cieszyć się zbyt dużą ilością zieleni. Prawdę mówiąc, jest jej w tej części nadsańskiego grodu jak na lekarstwo – słusznie stwierdził prezydent miasta.
W związku z tym Zarząd Osiedla nr 3 „Warneńczyka” wyszedł z propozycją połączenia sił. Mieszkańcy osiedla chcieliby pomóc miastu w rozbiórce baraków po dawnym przedszkolu. A nie będzie to wcale prosty, łatwy, przyjemny, ani tani proces, budynek po byłym przedszkolu jest bowiem nafaszerowany chorobotwórczym azbestem.
Zarząd osiedla planuje złożenie projektu w ramach Budżetu Obywatelskiego 2021, zakładający zabezpieczenie pieniędzy na rozbiórkę budynku – resztę kosztów pokryłoby miasto. A potem… A potem powstałaby tam tak długo oczekiwana strefa zieleni, z tzw. parkiem kieszonkowym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To tak skład będzie miał gdzie wudke pić i mordę nadziewać haha
To wszystko bajery i ściema! Powstanie pewnie kolejny apartamentowiec w połączeniu z istniejącym ( tak mi się śniło proroczo). Ha, ha kieszonkowy park! Ha,ha, ha.
To tak skład będzie miał gdzie wudke pić i mordę nadziewać haha
To wszystko bajery i ściema! Powstanie pewnie kolejny apartamentowiec w połączeniu z istniejącym ( tak mi się śniło proroczo). Ha, ha kieszonkowy park! Ha,ha, ha.