Mimo że do drugiej połowy – przerwanej 30 czerwca br. – sesji Rady Miejskiej w Przemyślu pozostawało jeszcze 11 dni, czwórka radnych niezależnych 17 lipca br. zorganizowała konferencję prasową, podczas której po raz kolejny wyraziła sprzeciw wobec tego pomysłu.
Maciej Kamiński, Janusz Zapotocki, Piotr Krzeszowski i Stanisław Surma – to grupa radnych niezależnych, którzy – na znak protestu – opuścili 30 czerwca br. salę obrad przemyskiego magistratu. Podobnie uczynili radni Koalicji Obywatelskiej. Dzięki temu obrady nie mogły być kontynuowane i przewodniczący rady Marcin Kowalski musiał je zawiesić do poniedziałku, 28 lipca br. To wówczas odbędzie się głosowanie nad projektem uchwały łączącej Szkołę Podstawową nr 15 z Przedszkolem Miejskim nr 13 i stworzenia zeń Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1. Oczywiście pod warunkiem, że będzie… kworum. Okres wakacyjny temu nie sprzyja[paywall].
– Nie ustaniemy w staraniach o wycofanie się władz miasta z tego pomysłu. Tym bardziej, że widzimy coraz większy sprzeciw ze strony rodziców czy gron pedagogicznych poszczególnych placówek oświatowych. Rodzice cały czas zbierają podpisy pod petycją przeciwko łączeniu szkół z przedszkolami. Wiemy, że jest ich obecnie już kilka tysięcy. Jednoznacznie podkreślamy, że nie jesteśmy przeciwko reformie oświatowej w Przemyślu, ale nie przeprowadzanej w taki sposób. Nie można się zasłaniać tylko i wyłącznie demografią i oszczędnościami, które tak naprawdę w skali miejskiego budżetu są bardzo niewielkie
Reklama
– stwierdził radny Maciej Kamiński.
– Wciąż są obawy co do zatrudnienia, jakości nauczania czy losów poszczególnych budynków. Mamy nadzieję, że podczas sesji 28 lipca uda się nam wszystkim wypracować taki scenariusz, który zadowoli wszystkich. Być może taki, do jakiego doszło w 2013 roku, kiedy ostatecznie upadł pomysł łączenia szkół zaproponowany przez ówczesnego prezydenta Roberta Chomę. Być może dojdziemy do kompromisu, bo mamy przygotowane swoje propozycje
– dodał.
– Jeżeli, jeśli tak mówią władze miasta, nic się w zasadzie nie zmieni, to po co zmieniać? Mamy, zdaniem władz miasta, dobrze funkcjonujące przedszkola, dobre funkcjonujące szkoły, więc po co to zmieniać? Za bardzo więc nie rozumiemy to całe zamieszanie. Bo albo to, co się nam obecnie przedstawia, za jakiś czas będzie wyglądać zgoła inaczej, albo... No właśnie, albo co?
Reklama
– zapytał retorycznie radny Janusz Zapotocki.
Podczas konferencji prasowej radny M. Kamiński, w imieniu swoim i kolegów, odczytał specjalnie przygotowane na tą okoliczność oświadczenie. Podkreślili w nim po raz kolejny swój stanowczy sprzeciw wobec planów łączenia samodzielnych przedszkoli z publicznymi szkołami podstawowymi na terenie miasta. Wyrazili głębokie zaniepokojenie tą propozycją, stwierdzając że jej realizacja nie przyniesie korzyści najmłodszym mieszkańcom Przemyśla, czyli dzieciom w wieku przedszkolnym.
– zapewnili.
W konkluzji zaapelowali o odstąpienie od planów łączenia przedszkoli ze szkołami podstawowymi i zachowanie ich samodzielności organizacyjnej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze