Dziesięciomiesięczny Kubuś z Jarosławia cierpi na niezwykle rzadką chorobę. Chłopiec ma ATS, czyli zespół krętości tętnic. Lekarz leczący Kubusia skontaktował się z jedyną kliniką na świecie w Arabii Saudyjskiej, operującą podobne przypadki. Dziecko, aby mieć szanse na przeżycie, na szpitalnym oddziale musi znaleźć się najpóźniej za trzy miesiące. Najlepiej jednak, aby znalazło się tam jak najwcześniej.
W ubiegłym tygodniu odebraliśmy w redakcji telefon z dramatycznym apelem osoby spokrewnionej z Kubusiem. Prosiła o pomoc dla niego oraz wspólną akcję wszystkich ludzi dobrej woli. Operacja ma kosztować 500 tysięcy złotych. Do akcji pomocowej natychmiast włączyły się wszystkie media lokalne, lokalne portale społecznościowe. Z informacji uzyskanej od rodziny szybko rozdzwoniły się pierwsze telefony. Do akcji „Kubuś” przyłączają się kolejne osoby i instytucje.
Zacytuję apel mamy Kubusia: – Operacja to jedyna szansa, by dać Kubusiowi życie. Jego serduszko w każdej chwili może przestać bić. Mamy mało czasu. Wszystko odbyło się tak szybko, że musimy w ciągu miesiąca zebrać pieniądze albo… – mówi matka chłopca.
Dziecko i rodzinę można wesprzeć, dokonując wpłat na konto jego ojca Tadeusza Brzyskiego w Banku Spółdzielczym w Jarosławiu. Nr konta 02909600043009006455170001 z dopiskiem „dla Kubusia Brzyskiego”. Można również skontaktować się z panią Natalią, nr tel. 697 181 702.
Jeżeli możesz, POMÓŻ!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze