Ponad 250 osób wystartowało w II edycji biegu ulicznego pod hasłem „Piątka dla hospicjum”. Z 5-kilometrową trasą, wiodącą ulicami Przemyśla, zmagali się starsi i młodsi amatorzy biegania. Wszystko po to, aby pomóc powstającemu w jednym z budynków byłego szpitala przy ulicy Słowackiego hospicjum.
Głównym organizatorem imprezy było Rycerskie i Szpitalne Bractwo Świętego Łazarza z Jerozolimy Stowarzyszenie Katolickie. – Cel główny to wspomożenie powstającego przy ulicy Słowackiego hospicjum, ale również rozpropagowanie idei wolontariatu hospicyjnego –tłumaczy jeden z głównych organizatorów biegu, przemyski radny Wiesław Morawski (PiS). – Każdy z uczestników biegu uiścił wpisowe, które w całości zostanie przekazane na ten cel. Impreza odbyła się dzięki hojności naszych sponsorów. W pierwszej edycji wzięło udział niespełna dwustu biegaczy, w tegorocznej pobijamy ten wynik – dodał.
I rzeczywiście, na starcie stanęło ponad 250 osób w różnym wieku. Każdy otrzymał symboliczny medal. Wynik sportowy był ważny, bo bieg posiada certyfikat Polskiego Związku Lekkoatletyki, ale najważniejszy był sam udział. I to starali się pokazać uczestnicy, którzy sami sobie dyktowali tempo. Tak jak zrobił to m.in. prezydent Przemyśla Robert Choma czy poseł PiS Andrzej Matusiewicz. Tak jak zrobiła to odważna mama, która przebiegła „piątkę” ze swoją kilkumiesięczną pociechą w wózku. Tak jak zrobił to dzielny chłopiec na wózku inwalidzkim w towarzystwie sympatycznego czworonożnego przyjaciela.
Trasa biegu wiodła z przemyskiego Rynku, mostem im. Orląt Przemyskich, ulicami: Krasińskiego, 22 Stycznia, Wybrzeżem Jana Pawła II, Rzeczną, Grunwaldzką, św. Jana i 3 Maja, prosto na metę, także usytuowaną na Rynku. Zwycięzcą biegu (bez podziału na kategorie wiekowe) został przemyślanin Damian Kic.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze