14 stycznia br. na starcie 100-kilometrowego biegu w Hongkongu stanęło ponad 2000 osób z 48 krajów. Wśród najlepszych biegaczy na świecie znalazło się 9 Polaków, w tym 3 z naszego regionu. Paulina Wywłoka z Wierzbnej, Łukasz Tracz z Radymna i Krzysztof Wałczyk z Łowiec spełnili swoje marzenia i wzięli udział w najbardziej prestiżowym biegu z serii Ultra Trial World Tour.
Poznali się przez przypadek. Łukasz jest autorem książki Przygotowanie do treningu biegowego pod kątem fizjoterapii and more oraz fizjoterapeutą prowadzącym własną firmę. Tam poznał się z Krzysztofem, który był jego pacjentem. Paulina natomiast swoimi osiągnięciami sportowymi zafascynowała koleżankę, która o jej poczynaniach opowiadała w gabinecie u Łukasza. Ten postanowił się do niej odezwać i zaprosić na wspólny trening w Zarzeczu. Łatwo nie było, ale tak narodziła się ich znajomość mająca wspólny mianownik – bieganie!
Krzysztof Wałczyk w ubiegłym roku wziął udział w Trans Gran Canaria oraz Lavaredo Ultra Trail – biegu rozgrywanym w sercu włoskich Dolomitów. 125-kilometrowa trasa o sumie przewyższeń wynoszącej blisko 6000 metrów, przez wielu nazywana jedną z najpiękniejszych na świecie, została pokonana przez niego w 18 godzin 29 minut 27 sekund. Oprócz tego Krzysztof bierze również udział w maratonach, ultramaratonach polskich, jak i zagranicznych już od 3 lat.
Łukasz Tracz biega od półtora roku i również może się pochwalić niemałymi osiągnięciami. Ma na koncie udział w Ultramaratonie Bieszczadzkim na dystansie 53 km i w ultrabiegu Trans Gran Canaria na 125 km.

fot.franktsang.com
Paulinę Wywłokę i Łukasza Tracza połączyła wspólna pasja, z której narodziło się również uczucie. Razem spełnili swoje marzenie.
I udało się! Marzenie Pauliny, Łukasza i Krzysztofa spełniło się 14 stycznia 2017 roku, kiedy to stanęli na starcie 100-kilometrowego biegu w Hongkongu. Jak sami deklarują, było to nieziemskie uczucie, móc uczestniczyć w tym wydarzeniu.

fot.franktsang.com
Krzysztof Wałczyk z Łowiec ukończył bieg z czasem 15:15:23 i mówi, że najważniejsze jest to, iż mógł biec w takich okolicznościach przyrody.
– Pod koniec biegu latarka przestała działać, więc biegliśmy trochę na ślepo, co było dość niebezpieczne w takim terenie. Jako że mój ostatni bieg trwał 24 godziny, wcześniejszy 27 godzin, a ten 14:38:10 (2. Polak na mecie – przyp. aut.), nie miałem kryzysów. Nigdy nie jest łatwo, gdyż każdy bieg powyżej 30 km wymaga poświęcenia fizycznego i psychicznego. Generalnie trening się sprawdził i fizycznie wszystko zagrało bardzo dobrze. I najważniejsze, wielka euforia na mecie – podsumowuje bieg Łukasz Tracz. Paulina, mimo przeciwności napotkanych na trasie, ukończyła ultramaraton jako pierwsza Polka i 16. kobieta na mecie z czasem 14:38:10. – Łzy płynęły mi po policzkach, ale to pomagało. Kiedy wdrapaliśmy się na ostatni szczyt, nogi poniosły nas w dół. Już nikt nie zdołał nas wyprzedzić. Euforia i radość na widok mety jest nie do opisania. Ulga, satysfakcja, szczęście, wpaniałe! Był to najdłuższy, najtrudniejszy i najwspanialszy start w mojej dotychczasowej przygodzie biegowej. Jeszcze długo będę przeżywać nie tylko bieg, ale cały wyjazd. To, co zobaczyłam, przeżyłam, poczułam– mówi szczęśliwa Paulina.
Historia Pauliny, Łukasza i Krzysztofa pokazuje, że warto robić to, co się lubi i wierzyć w to, że nawet odległe marzenia mogą się spełnić.

fot.franktsang.com
Euforia i radość na widok mety jest nie do opisania. Ulga, satysfakcja, szczęście, wpaniałe! – opowiada Paulina.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze