Reklama

Są jeszcze na tym świecie dobrzy ludzie. Pomoc dla pogorzelców od radnych sejmiku

29 października 2020 r. dom pani Lidii Sitnik i jej córek w Średniej w gminie Krzywcza stanął w płomieniach. Ogień strawił dorobek ich życia i zniszczył stabilizację emocjonalną całej rodziny. Od tamtego czasu minęło już pół roku, ale o rodzinie Sitników nie zapomniano. Wciąż płynie pomoc. Ostatnio 50 tys. zł przekazali radni Sejmiku Wojewódzkiego Województwa Podkarpackiego.


Przeczytaj też: Boso uciekały z pożaru. Straciły wszystko. Rodzina potrzebuje pomocy! [ZDJĘCIA]

Widzialną, ale i niewidzialną pieczę nad rodziną Sitników sprawuje przemyski oddział Polskiego Towarzystwa Walki z Kalectwem. Ponad siedem lat temu dwie córki pani Lidii – Dorota i Zuzanna – trafiły do Warsztatów Terapii Zajęciowej w Korytnikach, którego organem prowadzącym jest właśnie PTWzK.

Obie są niepełnosprawne, wymagają terapii  zajęciowej na płaszczyźnie zawodowej i społecznej. Takową otrzymują w Korytnikach. Prowadzą ją wyspecjalizowani terapeuci i psycholog.

– W historii naszego towarzystwa jest wiele przykładów niesienia pomocy osobom potrzebującym, tym bardziej kiedy docierają do nas informacje o kataklizmach, jakie dotykają naszych podopiecznych i ich najbliższych. Nie pozostaje nam nic innego, jak okazać pomoc i szacunek w trudnych chwilach. Taki czas nastał 29 października 2020 roku, kiedy dom pani Lidii i jej córek strawił pożar. Ta dzielna kobieta wychowała siedmioro dzieci, w tym dwie niepełnosprawne córki, które uczęszczają na zajęcia do naszych Warsztatów Terapii Zajęciowej w Korytnikach. Pani Lidia samotnie wychowuje także swoje wnuczki, 14-letnie bliźniaczki Julię i Amelię, dając im ciepło i prawdziwą rodzinną opiekę – powiedział prezes przemyskiego oddziału PTWzK, radny Andrzej Berestecki.

Reklama

Niecodzienna uchwała sejmiku

To on, oczywiście po konsultacjach ze swoimi współpracownikami, podjął działania prywatne i instytucjonalne, aby wesprzeć tę rodzinę. Zebrano wśród zainteresowanych osób środki finansowe i materialne, aby po tej niewątpliwej tragedii jej pomóc.

W akcję pomocy włączyły się władze gminy Krzywcza na czele z wójtem Wacławem Pawłowskim. Dzięki m.in. jego prośbie oraz poparciu ze strony przemyskiego oddziału PTWzK 26 kwietnia br. Sejmik Województwa Podkarpackiego podjął niecodzienną uchwałę o udzieleniu pomocy finansowej w kwocie 50 tys. ze środków budżetowych.

– Przyznaję, że tego typu uchwały nie są codziennością, a w zasadzie są czymś wyjątkowym. Dlatego jeszcze większe słowa uznania dla wszystkich radnych, którzy głosowali za jej przyjęciem. Kilka miesięcy temu mówił mi o tej tragedii Andrzej Berestecki. Wniosek złożyły władze gminy. Przedstawiłem tę sytuację na zarządzie i spotkałem się z miłą odpowiedzią. Bardzo się cieszę, że mogliśmy choć tak pomóc – powiedział wicemarszałek województwa podkarpackiego, przemyślanin Piotr Pilch.

Reklama

Ale to nie koniec. Dzięki zaangażowaniu A. Beresteckiego i wójta W. Pawłowskiego szef firmy Hensfort Andrzej Pichur przekaże tej rodzinie za darmo wszystkie potrzebne okna do budowanego domu rodziny Sitników.

– Prowadzone są także zbiórki i różne kwesty, bo na doprowadzenie nowo budowanego domu do zamieszkania potrzeba ogromnych pieniędzy – wyjaśnił A. Berestecki.

Czasu nie cofnę

Pani Lidia Sitnik, mimo piętrzących się kłopotów, nie traci optymizmu.

– Niedawno dostałam świetną wiadomość, że dzięki pomocy wójta gminy Krzywcza właściciel posesji w Krzywczy, którą wynajmujemy, przedłużył nam możliwość mieszkania tam. Do czasu budowy swojego domu. Kolejna znakomita informacja to ta, że radni z Rzeszowa przekazali nam na 50 tysięcy złotych. Bardzo pomogła nam przemyska straż miejska – wyliczyła L. Sitnik.

– Wielkie dzięki dla pana Beresteckiego. Zresztą, jesteśmy niezmiernie wdzięczne wszystkim, którzy nam pomagają. Są jeszcze na tym świecie dobrzy ludzie. Powiem jednak, że nigdy tak nisko nie upadłam. Nigdy nie prosiłam o taką pomoc, mimo że bywało bardzo ciężko. Jest mi z tym bardzo źle, jest mi wstyd, że czasami wychodzę na jakąś żebraczkę. Ale czasu nie cofnę. Nie wiem, czy uda się nam zamknąć budowę w kwocie 200 tysięcy złotych. Tak wstępnie nam to oszacowali, jednak teraz dochodzą coraz to nowe koszty. Ale jestem dobrej myśli. Nie mogę myśleć inaczej – powiedziała L. Sitnik.

Reklama
Każdy, kto zechciałby pomóc tej rodzinie, może to zrobić, wpłacając dowolną kwotę na podany obok numer konta. Pamiętamy: dobro powraca w dwójnasób.


Pomoc dla rodziny Sitników

Pomocy finansowej można udzielić, wpłacając środki na konto:

53 9093 1046 2003 0302 0587 0002

Bank Spółdzielczy w Dynowie oddział w Dubiecku Filia w Krzywczy

Lidia Irena Sitnik, 37-755 Średnia 42




mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama