Reklama

Słuszna potrzeba czy zbędny wydatek? Na jarosławskim Rynku stanie... jurta tatarska za 54 tys. zł

07/04/2023 19:03

Jurta, czyli namiot budowany głównie przez tatarskie i mongolskie ludy koczownicze, stała się nieoczekiwanie tematem ożywionej dyskusji na marcowej sesji Rady Miasta Jarosławia.

Decyzją Rady Miasta Jarosławia namiot imitujący jurtę za ponad 54 tys. zł zostanie zakupiony i ustawiony na Rynku w trakcie Wielkiego Jarmarku Jarosławskiego.

Odbywać się w nim będą warsztaty i małe koncerty. Decyzja o zakupie była poprzedzona jednak długą wymianą zdań i licznymi pytaniami, z których część pozostała bez odpowiedzi.

Radny Mariusz Walter zwracał uwagę, że w sytuacji zaciskania pasa i przekonywania mieszkańców na każdym kroku do potrzeby wprowadzania oszczędności miasto powinno ograniczać zbędne wydatki.

Reklama

– Mieszkańcom każemy wyłączać żarówki, oszczędzać wodę, jeździć komunikacją miejską, zamykać grzejniki, kiedy wietrzymy mieszkanie, oszczędzamy na dzieciach, ograniczamy Kartę Dużej Rodziny, a tutaj 266 tys. 550 zł i 12 groszy jest planowane na Wielki Jarmark Jarosławski! Czy już naprawdę miasto nie ma na co wydać tylu pieniędzy? Ogromne rachunki za energię, olbrzymie inwestycje, olbrzymie zadłużenia, olbrzymie odsetki od kredytów, na które nie wyrabiamy. A tu się robi, przepraszam, „imprezkę” za 266 tysięcy złotych. Ręce opadają – mówił.

Wypowiedź radnego nie pozostała bez reakcji burmistrza Waldemara Palucha. Podkreślał, że[paywall] Wielki Jarmark Jarosławski niedawno otrzymał nagrodę „Najlepszy Produkt Turystyczny Podkarpacia” w kategorii wydarzeń cyklicznych.

Reklama

– Ogrom ludzi, którzy przy tym pracują, ogrom ludzi, którzy odwiedzili Jarosław, chluba naszego miasta, nasze tradycje kupieckie i tak dalej. Dla pana to jest tylko imprezka – podsumował W. Paluch.

Zaznaczył także, że wydarzenie jest częściowo realizowane z budżetu innego państwa, a konkretnie z funduszy norweskich (dzięki udziałowi w projekcie „JarosLove – z miłości do ludzi” – przyp. red.)

O jakiej działalności Tatarów ma przypominać jurta?


fot.R. Babiarz

Na zupełnie inną kwestię zwracał uwagę radny Piotr Kozak. Dopytywał, czy faktycznie tego typu konstrukcje były stawiane na jarosławskim Rynku podczas średniowiecznych jarmarków. – Nie mówię, że tak nie było, może pewne informacje mi umknęły, ale ja sobie z tego, co czytałem, nie przypominam – mówił.

Reklama

Do dyskusji o Tatarach włączył się radny Jarosław Litwiak, który szybko „wygooglował” sobie, że byli oni obecni w Jarosławiu i to trzykrotnie. Tyle że radnemu Piotrowi Kozakowi nie chodziło o najazdy tatarskie, podczas których Jarosław i okolice były przez ludy tatarskie grabione. – A co kupili? Czy może wywieźli bez zapłaty? – dopytywał Piotr Kozak. – A! Czyli nie handlowali! – skwitował wypowiedź kolegi.

Obecny na sesji Tomasz Wywrót, dyrektor Centrum Kultury i Promocji w Jarosławiu, odnosząc się do pytania Piotr Kozaka, stwierdził, że wydarzenie nawiązuje do wielokulturowości i tradycji handlowych miasta, do którego w czasach jego świetności przyjeżdżali handlarze z różnych stron świata.

Reklama

– Do Jarosławia, w którym było około trzech tysięcy mieszkańców, przyjeżdżało ponad 30 tysięcy kupców. Niektórzy mieli swoje kamienice, a niektórzy rozbijali się w namiotach. A więc pojawiały się również jurty – tłumaczył.

 

Namiot będzie zdobić czy szpecić starówkę?

Radni Mariusz Walter i Wiesław Strzępek dociekali także, czy namiot stanie na Rynku na stałe, czy też będzie rozkładany jedynie na potrzeby odbywającego się pod koniec sierpnia Wielkiego Jarmarku Jarosławskiego.

– Do dzisiaj na Rynku stoją te urządzenia, nie wiem, jak je nazwać. Stoiska? Stragany? Z uporczywością zasłaniają one śp. papieża Jana Pawła II, obecnie świętego i śp. marszałka Józefa Piłsudskiego. Czemu ma to służyć? – pytał Mariusz Walter.

– Niech przyjeżdżają do nas turyści, niech przyjeżdżają wycieczki i niech widzą, jak w naszym mieście traktuje się honorowych obywateli – kontynuował poruszony. Burmistrz zapewnił radnego, że po zakończeniu przebudowy Rynku stragany zostaną przesunięte.

Reklama

– Ja chcę zapytać, czy ta jurta będzie trwałym elementem architektury zabytkowego Rynku koło tych – kolokwialnie mówiąc – bud, czy zostanie zlokalizowana w innym miejscu? – pytał Wiesław Strzępek.

Na to pytanie radni ani mieszkańcy odpowiedzi nie usłyszeli.


fot.R. Babiarz
radny Wiesław Strzępek

Czy pieniądze można wydać sensowniej?

W trakcie sesji radny Marcin Nazarewicz zwracał uwagę na możliwość przesuwania środków z Norweskiego Mechanizmu Finansowego.

– (…)Jeżeli jest taka dowolność, to ja nie przyjmuję tłumaczeń, że takie były wymogi projektu i te pieniądze trzeba wydać na Jarmark Jarosławski. Jeżeli jest elastyczność, a mamy takie trudności finansowe, to może warto by było sięgnąć jeszcze raz do tego projektu, poszukać takich obszarów, w których nam brakuje pieniędzy i postarać się je sfinansować z pieniędzy norweskich – zwracał uwagę Marcin Nazarewicz.

Reklama


fot.R. Babiarz

W głosowaniu nad zakupem jurty wzięło udział osiemnastu radnych. Trzynastu głosowało „za”, dwóch wyraziło swój sprzeciw, trzech wstrzymało się od głosu.


MD
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama