Reklama

Sołtys z harmonijką na co dzień

27/06/2018 15:30

Sołtys Skolina Józef Hawrylak ma kilka harmonijek. Zawsze, którąś ma przy sobie. Chętnie grywa dla znajomych i rodziny, ale ma za sobą również publiczne występy. Kiedyś występował tuż przed zespołem Jarzębina (tym od „Koko, Euro spoko”), który przeżywał wtedy swoje pięć minut.

Skolin to mała wieś w gminie Wielkie Oczy tuż przy granicy z Ukrainą. Od 2015 r. sołtysem jest tu Józef Hawrylak. Na to stanowisko wrócił po 16 latach. – Byłem sołtysem przez [paywall]9 lat od 1990 roku. Później zrezygnowałem. Wybrano mnie ponownie w 2015 roku, niewielką przewagą spośród trzech kandydatów – mówi.

Od zaangażowania samorządowego, jeszcze bardziej znany jest z grania na harmonijce ustnej. – Od małego gram na harmonijce, ale publicznie dopiero od 10 lat – opowiada. Pierwszą harmonijkę kupili mu rodzice, gdy miał jakieś 10 lat. – Jestem samoukiem, do wszystkiego sam doszedłem – zaznacza.

Reklama

 

Trzeba umieć dmuchać

Harmonijek ma 7. Każda ma swoją tonację. – C są najpopularniejsze i najłatwiej kupić. Mam też w tonacjach A, G i F – opowiada.

Czy gra na tym instrumencie jest trudna? – Tak – odpowiada bez wahania pan Józef. – Sztuka polega na tym, w którą sztukę dmuchamy. Jeśli zrobimy to źle, od razu wyjdzie, że się pomyliliśmy – wyjaśnia.

Często grywa podczas pielgrzymek i wycieczek. Siada wtedy obok kierowcy albo na schodkach i swoim współtowarzyszom gra nawet po kilka godzin. Pan Józef bardzo lubi podróżować. Ale nie lubi leniuchować w czasie urlopu. – Jeśli gdzieś jechać to, żeby zwiedzać. Dlatego łączę przyjemne z pożytecznym – mówi. – Polecam Ziemię Świętą, sanktuaria Europy, Lourdes i Barcelonę. Ale najpiękniejszym miastem moim zdaniem jest Budapeszt – dodaje.

Reklama

J. Hawrylak występuje też publicznie na przeglądach i koncertach. Największy sentyment ma do dwóch występów. Pierwszy był przed kilku laty przy zapełnionym po brzegi Rynku na Dniach Lubaczowa. – Grałem wtedy tuż przed zespołem Jarzębina, tym, który śpiewał piosenkę „Koko koko, Euro spoko”. Ludzie bisowali mi kilka razy. To mnie utwierdziło w przekonaniu, że warto grać – wspomina. 

Bardzo sobie ceni trzecie miejsce (wśród 31 wykonawców) podczas Przeglądu Piosenki Religijnej „Michaylada nad Sanem” w Michałówce.

Reklama

Gra na różnych okazjach. Sympatyzuje z PiS-em i kiedyś zagrał na regionalnym zjeździe tej partii. Jeden utwór zadedykował marszałkowi Sejmu Markowi Kuchcińskiemu.

 

Nie tylko harminijka

Grywa też na akordeonie, ale – jak mówi – nie na tyle dobrze, żeby występować publicznie. Od niedawna śpiewa również w chórze.

Muzyka to nie jedyne jego pasje. Od młodości udziela się społecznie. Od 40 lat jest strażakiem ochotnikiem, a od 20 należy do Akcji Katolickiej. Występuje też w amatorskim teatrze w Gminnym Ośrodku Kultury w Wielkich Oczach.

Poza tym interesuje się siatkówką, boksem oraz skokami narciarskimi. Bardzo dużo czyta, lubi grać w szachy i rozwiązywać krzyżówki.
pb
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości