Podopieczni Niepublicznego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego i Opieki Paliatywnej „Santa Rita” przy ulicy Rogozińskiego w Przemyślu nie posiadali się z radości, gdy wizytę złożył im niezapowiedziany gość w mikołajowej czapce. Nie przyszedł z pustymi rękami. Prezenty przygotowane spontanicznie dla pensjonariuszy przez przemyślanina Bolesława Eszrycha z żoną i grupkę jego znajomych sprawiły im nieopisaną radość, a jeszcze większą fakt, że ktoś o nich zwyczajnie pamiętał.
Takie spontaniczne odruchy serca nie zdarzają się co dzień, dlatego warto je nagłaśniać. Za inicjatywą zorganizowania mikołajkowych paczek dla przebywających w placówce stoi Bolesław Eszrych. Kiedyś jako kurier dostarczał do ZOL-u przy Rogozińskiego paczki pocztowe.
– Te wizyty bardzo utkwiły mi w pamięci, bo miałem wrażenie, że[paywall] ci ludzie bardzo potrzebują kontaktu z drugim człowiekiem i zainteresowania. W ubiegłym roku, chcąc wnieść w ich życie trochę radości, przygotowałem z żoną 4 paczki świąteczne dla pensjonariuszy. Ale pod opieką placówki jest 100 osób, więc pomyślałem, że warto byłoby zrobić coś na większą skalę. W tym roku dołączyli do nas znajomi, więc udało się skompletować 20 paczek – opowiada.
Podarki przekazane zostały podopiecznym placówki przy Rogozińskiego w niedzielę, 5 grudnia. W rolę obdarowującego prezentami św. Mikołaja wcielił się pan Bolesław, przywdziewając mikołajową czapkę, a asystowały mu żona i córka. Przekazanie prezentów było symboliczne, zostały złożone na ręce 5 osób.
– Po ich reakcji wnioskuję, że zrobiliśmy tym ludziom miłą niespodziankę. Byli przeszczęśliwi, że ktoś o nich pomyślał – podsumowuje B. Eszrych.

fot.ze zbiorów własnych
Paczki przekazane przez pana Bolesława sprawiły pensjonariuszom wielką radość, a jeszcze większą to, że w tym przedświątecznym okresie ktoś o nich pamiętał.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
dobry gest i szacunek dla tych ludzi