Sześć wózków inwalidzkich, dziesięć balkoników i inny specjalistyczny sprzęt rehabilitacyjny trafił do ośrodka w Załuczu koło Śniatynia na Ukrainie, gdzie przebywają dzieci pokrzywdzone przez wybuch reaktora w Czarnobylu.
– Sprzęt ufundował pan Cezary Bielawski właściciel Ośrodka Wypoczynkowego „Diabla Góra” w Tyrawie Solnej, a transport zapewnił pan Leon Bortnik z Przemyśla – mówi przemyślanin Marek Pantuła, inicjator akcji humanitarnej. – To bardzo ważna pomoc, ponieważ stanowi ważny element rozwoju tych dzieci – dodaje.
M. Pantuła nie kryje[paywall], że los poszkodowanych przez wybuch reaktora sprzed ponad 30 już lat bardzo go porusza. Każda wizyta w Załuczu jest dla niego wzruszająca. – Gdy przytulałem do swego serca niewinne dzieci, bez rąk, nóg, o zniekształconych twarzach, leżące w łóżeczkach całymi dniami i nocami, stęsknione dotknięcia dłoni drugiego człowieka, rodziły się we mnie pytania o wartość człowieka. Dla kogo owe dzieci stanowią realną wartość? – opowiada.
I dodaje, że nigdy nie wolno nam zapomnieć o człowieku. Jakimkolwiek. – Zapomnieć o człowieku, to znaczy nie zauważać w nim wartości samej w sobie. Zapomnieć o człowieku, to zabrać człowiekowi poczucie własnej wartości – podkreśla.
Następnym krokiem M. Pantuły będzie organizacja wyjazdu polskich lekarzy, rehabilitantów i oligopedagogów do „dzieci Czarnobyla”. Wraz z nimi chciałby zaplanować rehabilitację oraz specjalistyczną, wielopłaszczyznową terapię dla tych dzieci.
– Serdecznie zapraszam wszystkich chętnych na wyjazd do dzieci i udziału w naszych akcjach. Pragnę serdecznie podziękować wszystkim osobom, które wspierają nasze akcje humanitarne, w szczególności dziękuję dyrekcji Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca Pio w Przemyślu oraz całemu personelowi medycznemu – mówi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze