Reklama

Studiu Baletowemu Terpsychora minęło już dwa lata

03/07/2015 14:00

Fragmentem Jeziora łabędziego Piotra Czajkowskiego w wykonaniu grupy „Piruet” zaczął się galowy koncert na scenie Zamku Kazimierzowskiego, zorganizowany czerwcu z okazji drugiej rocznicy działalności.

Potem siedmioletnia Zosia w solowym tańcu opowiedziała o tym, jak przeobraża się motyl.

Kolejnymi punktami programu były: ognisty taniec hiszpański oraz żywiołowy taniec z tamburinami. Hania zatańczyła dziecięcy przebój Laleczka z saskiej porcelany. Na zakończenie koncertu pięcioletnia Małgosia przy gitarowym akompaniamencie Aleksa Zarębińskiego wykonała własną improwizację taneczną.

52 baletnice

– W Studio Baletowym Terpsychora pięćdziesiąt dwie dziewczynki, podzielone ze względu na wiek i stopień zaawansowania na cztery grupy, uczą się trudnej sztuki baletu. Najmłodsza z nich to Zuzia, która ma dopiero cztery i pół roku. Druga rocznica tak naprawdę przypadała w grudniu ubiegłego roku, ale galowy koncert przygotowaliśmy kilka miesięcy później, na zakończenie sezonu, który w naszym przypadku pokrywa się z rokiem szkolnym – wyjaśnia Galina Koval. 

Reklama

Droga do prawdziwego baletu

Dwa lata to dużo czy mało? Patrząc na występy małych baletnic, widać było, że już zaczęły opanowywać wyczucie rytmu, lekkość i płynność ruchów, już nauczyły się pracować w grupie i obca im jest trema podczas występu na prawdziwej scenie. Wszak balet, czyli taniec klasyczny, to również doskonała zabawa, która może stać się pasją dziecka i kto wie, czy w przyszłości któraś z nich nie zatańczy w prawdziwym balecie?


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama