Zimowy parapet nie musi być pusty. Kilka dobrze dobranych gatunków pozwoli cieszyć się świeżymi ziołami nawet wtedy, gdy ogród śpi pod śniegiem.
Które zioła mają szansę przetrwać jesień i zimę? Ciężkie warunki dobrze znosi pietruszka naciowa – odporna, stabilna i mało wymagająca. Doskonale radzi sobie również szczypiorek, który po ścięciu szybko odrasta. Mięta też potrafi przetrwać sezon grzewczy, o ile zadbamy o regularne, acz niezbyt obfite podlewanie - tak, aby podłoże było stale lekko wilgotne. Warto pokusić się również o uprawę tymianku i oregano – rosną wolniej niż latem, ale nie kapryszą, jeśli mają dostęp do światła. Znacznie trudniej o sukces z bazylią, kolendrą i rozmarynem. To rośliny światłolubne, które dodatkowo źle znoszą wahania temperatury, więc w zimowych warunkach zwykle marnieją mimo naszych najlepszych chęci.
Zimą kluczowe są światło i umiarkowana wilgotność. Najlepszy pod uprawę będzie parapet południowy lub zachodni. W ciemnych mieszkaniach warto doświetlać rośliny 2–3 godziny dziennie zwykłą lampką LED (ok. 4000 K). Podlewanie powinno być oszczędne: ziemia nie może przeschnąć na wiór, ale też nie powinna być mokra. Dobrym sposobem na poprawę wilgotności powietrza jest podstawka z keramzytem i wodą – suche powietrze z kaloryferów nie będzie wtedy tak dokuczać liściom.
Regularny zbiór liści pobudza zioła do wzrostu i zapobiega ich wyciąganiu. Lepiej ścinać częściej, ale mniejsze porcje. Zbieraj listki z wierzchołków i zewnętrznych pędów – to najprostszy sposób, by roślina trzymała krępy, zdrowy pokrój.
AM
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze