39-letni Tomasz Kolcun z Jarosławia swoją karierę w sportach walki rozpoczął około ponad dwa lata temu. Od początku z dużymi sukcesami. Ma na swoim koncie pas mistrza Węgier w K1 i kilka innych znaczących wygranych walk. Ostatnio wygrał mocno obsadzony turniej w Krośnie. Rozmowa z Tomaszem „Szajbą” Kolcunem.
Skąd wziął się pomysł, aby walczyć w MMA i K1?
– Walkami interesowałem się już od dawna, trochę trenowałem boks czy judo. Ale pomysł zrodził się, gdy moi dobrzy przyjaciele Artur Jagiełowicz, bokser i Andrzej Wilk, trener MMA, zaproponowali mi, abym spróbował robić to zawodowo. Tak to się zaczęło.
Skąd się wziął pseudonim „Szajba”?[paywall]
– To długa historia. Nie zawsze byłem aniołkiem. Jak każdy młody człowiek, popełniłem kilka błędów, za które odpokutowałem, a Szajbą nazwali mnie koledzy i tak już zostało.
Jak wyglądają twoje treningi i życie rodzinne? Czy żona godzi się z tym, że jesteś gościem w domu?
– Treningi jak każde, są bardzo ciężkie. Dojeżdżam z Jarosławia do Rzeszowa nawet dwa razy dziennie, to zależy jak mam rozpisane ćwiczenia. Intensywna praca jest nie tylko fizyczna, ale również ważna jest psychika. Żona nie jest szczęśliwa, gdy mnie nie ma w domu, ale stara się mnie wspierać w tym, co robię. Jeśli chcesz coś osiągnąć, musisz ciężko ćwiczyć. Siła i technika sama nie przyjdzie.
Walka w klatce to zapewne ogromny wysiłek. O czym myślisz, gdy na przykład zaczyna ci brakować sił?
– Wchodząc do klatki, wyłączasz podświadomość. Tutaj działa adrenalina, nie czujesz bólu, myślisz tylko, żeby pokonać przeciwnika. Ból pojawia się kilka godzin po walce. A wysiłek jest na prawdę ogromny, widzowie myślą sobie: co to jest dwie czy trzy rundy po pięć minut, walczysz z przeciwnikiem twojej wagi, który też jest bardzo silny i nigdy nie wolno go lekceważyć. W MMA jest dużo pozycji walk siłowych, które potrafią wyczerpać energię w bardzo szybkim czasie.
Bardzo dużo angażujesz się w akcje charytatywne. Czyżbyś chciał odkupić swoje błędy młodości?
– Między innymi tak, ale gdy widzę chore dzieci, serce mi pęka. Mimo że jestem twardym człowiekiem, na cierpienie dzieci jestem bardzo uczulony. Jeśli mam kupić sobie nowe buty, które tak naprawdę nie są mi aż tak potrzebne, wolę pomóc choremu dziecku. I gdyby inni tak myśleli, można byłoby pomóc wielu dzieciom. Niestety, w dzisiejszych czasach jest straszna znieczulica, ludzie gonią tylko za pieniądzem, ale nikt się nie zastanawia, że do grobu majątku nie weźmie. Razem z Frenkym Pawlakiem pomagamy chorym dzieciom i liczymy, że znajdzie się więcej ludzi, którzy zechcą pomóc. Obecnie pomagamy Iwonce Blok z Sośnicy. To dziecko ma ogromną szansę, aby mogła zacząć samodzielnie chodzić. Jak zawsze największym problemem są pieniądze, dlatego staramy się organizować zbiórki, apelować w wielu miejsca, aby wspomóc chorą Iwonkę.
Już niebawem powalczysz o pas mistrza świata MMA w swojej kategorii. Znasz swojego przeciwnika, jego techniki walki?
– Cały czas zbieramy materiały na temat mojego przeciwnika. Staramy się dowiedzieć czy jest lepszym bokserem, czy na przykład zapaśnikiem. Jak będzie, musicie sami zobaczyć! Serdecznie zapraszam 28 i 29 listopada do hali sportowej w Jarosławiu, będzie bardzo dużo ciekawych walk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To około czy pobad 2 lata temu? Czytacie co piszecie?
hehe mistrza swiata w spierdalaniu juz chyba szajbusku zapomniales kilka sprintów :)
Szajba dasz radę..Jesteśmy z Tobą a tych troli co piszą bzdury po prostu pier......
jak zwykle wejdzie frajernia na artykuł i bedzie się napinać,
Co za półmózg !!! Tego się nie da słuchać. Co drugie słowo wtrąca "nie, nie, nie...", "paczeć", "coś tam, coś tam". Nie potrafi się wysłowić. Religijny? Oto dzisiaj synonim katolika. Babcia się modli, to i on się modli latając z siekierą po Jarosławiu i polując na ludzi.
Wielka podnieta zwykłym kryminalistą.... każdy wie kto to jest ,co ma za pazurami i w jakiej klatce powinien siedzieć!!!
Chyba masz rację . Przypomnij sobie wielkiego boksera Muhameda Alego. Jak się zachowywał Trząsł się , bo miał uszkodzony mózg . Po tylu mocnych ciosach / waga najcięższa/ na łeb , musiał odczuć skutki . No to i ten osobnik może mieć podobne problemy
Tylko, że Muhamed Ali był inteligentnym pięściarzem, który mózg zostawił na ringu. Ten tutaj nigdy go nie miał . Specjalnie bystry nie był a resztę zjadły sterydy i narkotyki. Zwykła małpa. Inteligencją nie zabłyśnie. Więc co ma zrobić?
To około czy pobad 2 lata temu? Czytacie co piszecie?
hehe mistrza swiata w spierdalaniu juz chyba szajbusku zapomniales kilka sprintów :)
Szajba dasz radę..Jesteśmy z Tobą a tych troli co piszą bzdury po prostu pier......