Reklama

Szarżował motocyklem, jeżdżąc na jednym kole i bez kasku. Skończyło się fatalnie

Kompletną głupotą, bo trudno użyć w tym wypadku innego określenia, wykazał się młody mężczyzna, który we wtorek, 24 bm., na ul. Markiewicza w Pruchniku postanowił sprawdzić możliwości swojego jednośladu. Szaleńcza jazda skończyła się w szpitalu i będzie miała dalsze konsekwencje.

Do zdarzenia policjanci wezwani zostali przed g. 18. Na miejscu zastali uszkodzony motocykl oraz młodego mężczyznę, który wymagał niezwłocznej pomocy medycznej. Jak się okazało w toku ustaleń, 34-latek jadąc na jednym kole motocyklem typu cross, stracił nad nim panowanie. „Stracił kontrolę nad jednośladem, przewrócił się i sunął po jezdni kilka metrów” – czytamy w policyjnym komunikacie. Na domiar złego mężczyzna podróżował bez kasku, a jego motocykl nie miał badań technicznych, OC ani tablic rejestracyjnych. Poddano go badaniom na zawartość alkoholu i substancji zabronionych.
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama