Reklama

Szkolne wydatki sporym obciążeniem dla portfeli rodziców. Szukamy okazji, polujemy na oferty łączone


Przygotowanie dziecka na kolejny etap szkolnej przygody pozostaje znaczącym obciążeniem dla domowych budżetów. Wydatków nie da się uniknąć – ponad połowa rodziców zakłada, że na tegoroczną wyprawkę szkolną wyda więcej niż przed rokiem. Jedni już biegają po sklepach, inni zostawiają szkolne sprawunki na ostatnią chwilę.


Między 300 a 500 zł – tyle planuje wydać 37 procent rodziców (na podstawie tegorocznej edycji badania SW Research „Wyprawka szkolna”). Kolejne 26 proc. przeznaczy na zakupy między 500 a  700 zł, a jedynie 14 procent od 700 do 1000 zł. W sumie więc ponad połowa badanych zakłada wydatek przekraczający 500 zł. Tylko 12 proc. będzie się w stanie zmieścić w kwocie 300 zł – czyli dokładnie takiej, jaka przysługuje na uczące się dziecko z rządowego programu „Dobry Start”. Jeśli chcemy, by pieniądze wpłynęły na konto do 30 września, musimy się pośpieszyć.

– Wnioski ZUS przyjmuje do końca listopada, ale jeżeli trafią do placówki do końca sierpnia, zakład wypłaci pieniądze do 30 września – przypomina zasady regionalny rzecznik ZUS na Podkarpaciu Wojciech Dyląg.

Reklama

Najświeższe dane ZUS wskazują, że sporo rodziców nie zwlekało z formalnościami. Do ZUS na Podkarpaciu wpłynęło już ponad 124 tys. wniosków o wyprawkę  szkolną, a kwota wypłaconych świadczeń  sięgnęła 50 mln zł.

– 300 złotych rodzice i opiekunowie dostają  bez względu na to, ile zarabiają i jaką mają sytuację zawodową. Pieniądze mogą być  przeznaczone na zakup podręczników, zeszytów, sprzętów oraz wszelkiego wyposażenia niezbędnego do nauki w szkołach podstawowych, liceach, szkołach policealnych oraz innych placówkach edukacyjnych – przypomina W. Dyląg.

Reklama

Trudno jednak zakładać, że w kwocie 300 zł na ucznia uda się zawrzeć wszystkie wydatki związane ze zbliżającą się szkołą. Nieco łatwiej mają rodzice uczniów szkół podstawowych, bo ci otrzymają początkiem września darmowe podręczniki (pozostaje dokupienie jedynie katechizmu – jeśli dziecko uczęszcza na religię, ewentualnie podręczników czy ćwiczeń uzupełniających oraz materiałów edukacyjnych na zajęcia dodatkowe). Rodzice licealistów czy uczniów techników obciążeni są dużo bardziej, nic więc dziwnego, że trwa spory ruch na rynku wtórnym, gdzie można kupić używane książki. Osiąga najwyższą intensywność właśnie w sierpniu i już na początku września.

– Osobiście zwykle szukam okazji w internecie, ale w tym roku mam akurat szczęście, bo większość odkupiłem od jednej osoby, która jest już dwie klasy wyżej, a chodzi do tej samej szkoły i chętnie pozbędzie się już niepotrzebnych – mówi uczeń przemyskiego ogólniaka.

Reklama

– Oszczędności będą spore, ale nie warto pozbywać się w ten sposób wszystkich książek pochopnie, bo często we wrześniu okazuje się, że spora partia materiału...

Płatny dostęp do treści

Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się

Pozostało 41% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/08/2026 13:46
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama