Reklama

Szpital w Lubaczowie wznawia działalność zawieszonych oddziałów. Porodówka, oddział neonatologiczny i poradnia „K” znów będą pracować pełną parą

Trwającą od 1 sierpnia patową sytuacją w lubaczowskim szpitalu wreszcie udało się rozwiązać. Porodówka, oddział neonatologiczny i poradnia „K” od 3 lutego znów będą pracować pełną parą. Dwie pierwsze z wymienionych komórek przejdą jednak reorganizację, w wyniku której zmniejszona zostanie liczba łóżek.

Wszystko wskazuje na to, że kłopoty SP ZOZ w Lubaczowie, o których informowaliśmy na bieżąco, na razie zostały zażegnane. Wraz z początkiem lutego zawieszone szpitalne oddziały – ginekologiczno-położniczy i neonatologiczny – po półrocznej przerwie znów będą przyjmować pacjentki. Ruszyć ma też poradnia ginekologiczno-położnicza działająca przy lecznicy. Jak poinformował dyrektor szpitala w Lubaczowie prace nad wznowieniem oddziałów trwają, bo niezbędna będzie reorganizacja.

– Koncentrujemy dwa oddziały – ginekologiczno-położniczy i neonatologiczny w jednym skrzydle, żeby całość była bardziej funkcjonalna i korzystniejsza z punktu widzenia ekonomii. Konieczne są więc prace adaptacyjne i remontowe. Zmniejszamy przy tym liczbę łóżek do poziomu zupełnie nam wystarczającego, kierując się dotychczasowymi statystykami. Z 20 łóżek na ginekologii i 15 na położnictwie zostanie po 10 na jednym i drugim oddziale, bowiem dotąd wykorzystywaliśmy jakieś 15 proc. z nich. Chcemy też przy okazji poprawić organizację pracy, personel będzie miał do ogarnięcia mniejsze przestrzenie, bo oddziały były dotąd od siebie oddalone. Zapewniam jednak, że nikogo nie będziemy zwalniać. Część z personelu, w związku z dotychczasowym[paywall] zawieszeniem, po poszerzeniu swoich kwalifikacji została już przesunięta na inne odcinki szpitalne, część osiągnęła wiek emerytalny i przejdzie na zasłużoną emeryturę, więc nie będzie konieczności cięć – wyjaśnił P. Cencora.

Reklama

Kto pokieruje oddziałem?

Kłopoty kadrowe szpitala, które wymusiły zawieszenie pracy oddziałów, wynikały między innymi z trudności ze znalezieniem lekarza chętnego do objęcia obowiązków kierownika oddziału ginekologiczno-położniczego. Jak tłumaczył w poprzedniej rozmowie z nami P. Cencora, znaczenie miała w tym przypadku odległość Lubaczowa od większych ośrodków miejskich. Nikt nie chciał rezygnować z dotychczasowego, ustabilizowanego już życia zawodowego i rodzinnego, by przenieść się do Lubaczowa, co w przypadku stanowiska kierowniczego wydaje się koniecznością. Na szczęście i temu udało się zaradzić. Pracą wspomnianego oddziału pokierować ma specjalista ginekologii i położnictwa lek. Roman Rutkowski z Kielc, trwają też ostatnie uzgodnienia dotyczące obsad kadrowych.

– Wiadomo, że każde ograniczenie aktywności gospodarczej czy instytucjonalnej jednostki samorządu terytorialnego, w naszym wypadku powiatu lubaczowskiego, nie jest korzystne i jest odbierane jako, kolokwialnie mówiąc, zwijanie się. A nie chcemy stwarzać takiego poczucia. Ponadto czekamy na reformę sieci szpitali, zakładającej m.in. likwidację części porodówek i biorącej przy tym pod uwagę tzw. dostępność terytorialną i czas dojazdu, co akurat byłoby na naszą korzyść. Z racji położenia szpitala w Lubaczowie przy sporządzaniu sieci szpitali z oddziałami ginekologiczno-położniczymi decydenci najprawdopodobniej uwzględniliby na niej porodówkę w Lubaczowie i wówczas mielibyśmy płacone za tzw. gotowość. Ten okres do reformy musimy po prostu przetrwać – podsumowuje dyrektor SP ZOZ w Lubaczowie.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/01/2025 18:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama